Aktualności » Nadwiślańskie derby dla Krakowa
1-10-2016r.

 

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu piłkarze Wisły Płock przegrali z Wisłą Kraków 2:3. Nafciarze do przerwy przegrywali 0:2, ale w drugiej części spotkania byli bardzo blisko wywalczenia nawet kompletu punktów.


W porównaniu z meczem z Bruk-Betem Marcin Kaczmarek dokonał jednej zmiany. Na prawą stronę defensywy przesunął Patryka Stępińskiego, a jego miejsce zajął Kamil Sylwestrzak.


Spotkanie zaczęło się od ostrego faulu Bobana Jovicia, za które Słoweniec został ukarany żółtą kartka.

W 11’ aktywniejsi goście objęli prowadzenie, kiedy to bilard w polu karnym zakończył Mateusz Zachara.


Nafciarze
ruszyli do ataku i próbowali odrobić straty, ale brakowało klarownych sytuacji. Najbliżej w 17’ był Piotr Wlazło, ale jego dośrodkowanie, zmierzające tuż pod poprzeczkę, zdołał sparować Michał Miśkiewicz.

 

W 34’ było już 0:2. Boban Jović wykonywał rzut rożny, a zupełnie niepilnowany w polu karnych Richard Guzmics strzałem głową pokonał Seweryna Kiełpina.

 

Po stracie drugiego gola w końcu zaczęliśmy grać ofensywnie i stwarzać zagrożenie pod bramką gości. Brakowało jednak nieco szczęścia, bo najpierw strzał naszego stopera wybił z linii bramkowej obrońca gości, później znakomite uderzenie Kante odbił Mśkiewicz, a tuż przed przerwą Kamil Sylwestrzak przestrzelił będąc tuż przed bramką.

 

Po 45. minutach był więc nokaut, po którym Wiłsła z Płocka nie miała prawa się podnieść...


Po zmianie stron Nafciarze ruszyli jednak do ataku i szybko złapali kontakt z rywalami. Piłkę w środku pola przejął Piotr Wlazło i popędził z nią kilkanaście metrów, aż wpadł w pole karne. Tam popchnął go Adam Mójta, a arbiter podyktował rzut karny. Dominik Furman nie pomylił się i dostrzegliśmy światełko w tunelu.

 

Podopieczni Marcina Kaczmarka poczuli krew, kolejne ataki sunęły na bramkę Miśkiewicza. Blisko szczęścia byli Kante czy Sylwestrzak, ale przyszła 69. minuta. Akcję zapoczątkował Furman, zagrał jeszcze do Maksymiliana Rogalskiego, a ten na przedpole do Kante. Napastnik Wisły popisał się podaniem w tempo do Merebashvilego, a Gruzin w sytuacji sam na sam pokonał Miśkiewicza. Trybuny przy Łukasiewicza oszalały!

 


Wiślacy z Płocka atakowali i mieli kilka okazji do strzelania trzeciej bramki, triumf był o włos.

 

Niestety niewykorzystane sytuacje zemściły się. W doliczonym czasie gry świetnym strzałem popisał się najlepszy na boisku Patryk Małecki i tym samym, po dramatycznym meczu nadwiślańskich zespołów trzy punkty pojechały do Krakowa.

 

Teraz w rozgrywkach nastąpi przerwa, podyktowana meczami reprezentacji narodowych. Najbliższe spotkanie Wisła Płock rozegra w piątek 14 października, a naszym przeciwnikiem będzie zespół Cracovii.  


Wisła Płock – Wisła Kraków 2:3 (0:2)

0:1 Mateusz Zachara 11.
0:2 Richard Guzmics 34.
1:2 Dominik Furman 49.
2:2 Giorgi Merebashvili 69.
2:3 Patryk Małecki 90+2

Płock: 87. Seweryn Kiełpin – 95. Patryk Stępiński, 25. Przemysław Szymiński, 24. Tomislav Bozić, 2. Kamil Sylwestrzak – 18. Piotr Wlazło (74, 9. Arkadiusz Reca), 8. Dominik Furman, 21. Maksymilian Rogalski (76, 41. Dimitar Iliev), 10. Giorgi Merebashvili – 30. Siergiej Krivets, 29. Jose Kante (84, 19. Emil Drozdowicz).

Kraków: 1. Michał Miśkiewicz – 5. Boban Jović (57, 19. Tomasz Cywka), 26. Richard Guzmics, 4. Maciej Sadlok, 15. Adam Mójta (51, 2. Rafał Pietrzak) – 9. Rafał Boguski, 10. Denis Popović, 29. Krzysztof Mączyński, 88. Patryk Małecki – 14. Zdenek Ondrasek, 20. Mateusz Zachara (86, 6. Arkadiusz Głowacki).

Widzów: 7558