Aktualności » Kamil Sylwestrzak: W drugiej połowie zmiażdżyliśmy Wisłę Kraków
2-10-2016r.

Wisła Płock przegrała z Wisłą Kraków 2:3. O komentarz poprosiliśmy Kamila Sylwestrzaka. 

 

- Pierwsza połowa nie była zła w naszym wykonaniu, ale na pewno przegraliśmy ją pod względem wyniku. Mieliśmy jednak swoje sytuacje i równie dobrze mogło być 2:0 do przerwy. W drugiej połowie zmiażdżyliśmy Wisłę Kraków, a bramka na 3:2 padła w najmniej oczekiwanym momencie. Mieliśmy ogromną przewagę, myśleliśmy, że kontrolujemy mecz, ale nadzialiśmy się na nietypową kontrę. Patryk Małecki strzelił już wiele podobnych bramek w Ekstraklasie – zaczął.


Kamil miał kilka okazji do strzelenia bramki, zwłaszcza po stałych fragmentach gry, ale mecz zakończył bez gola na swoim koncie. - To mój pierwszy mecz po długiej przerwie i mam nadzieję, że piłka w końcu będzie wpadać do siatki. Czegoś mi zabrakło, ciężko powiedzieć czego. Cieszy to, że szuka mnie w polu karnym - mówił na gorąco.


Lewy obrońca po raz pierwszy zaczął mecz w podstawowej jedenastce Nafciarzy. - Po to każdy z nas trenuje i daje z siebie wszystko, żeby grać. Wszystko jednak zależy od trenera – przypomniał.


Defensor pochwalił też płockich kibiców. - Świetna atmosfera na trybunach. Szkoda, że nie przechyliliśmy tego na 3:2 w naszą stronę. Wydaje mi się, że stworzyliśmy dobre widowisko, ale bylibyśmy o wiele bardziej zadowoleni, gdybyśmy to my cieszyli się z trzech punktów – zakończył.