Aktualności » Dominik Furman: Bramki na pewno padną
13-10-2016r.

Po przerwie podyktowanej meczami eliminacji do Mistrzostw Świata, piłkarze Wisły Płock wracają do gry. Już jutro o godzinie 18:00 w stolicy Małopolski zmierzymy się z Cracovią. O krótki komentarz przed meczem poprosiliśmy Dominika Furmana.


Cracovia jest drużyną, która dobrze gra w piłkę. My też to potrafimy i mamy do tego odpowiednich piłkarzy, choć jesteśmy nowym zespołem i na zgranie musimy jeszcze trochę poczekać. Umiemy grać z kontrataku. Spodziewam się różnych faz meczu, zarówno prowadzenia gry, jak i kontrowania rywali. Jeśli Cracovia będzie chciała grać w piłkę, to my odpowiemy tym samym. Na pewno będzie to mecz otwarty, nie będzie żadnych szachów,a bramki na pewno padną. Mamy nadzieję, że to my wygramy. Potrzebujemy trzech punktów, bo w ostatnich dwóch meczach wywalczyliśmy tylko remis. Jedziemy po zwycięstwo – mówił Dominik.

 

W ostatniej kolejce Cracovia wygrała z Koroną Kielce aż 6:0. - Nie robi to na mnie żadnego wrażenia, patrzmy na siebie. Mecz meczowi nie jest równy. Oglądaliśmy to spotkanie i gdyby Korona strzeliła bramkę w 50. sekundzie, mogłoby się to zupełnie inaczej ułożyć. Każdy jest do ogrania, bez wyjątku. Niczego się nie obawiam – zapewnił nasz pomocnik. 

 


Po 11. kolejkach nasz zespół zajmuje szóste miejsce. Dominik ostrzega jednak przed hurraoptymizmem. - Nie patrzmy na to, że dziś jesteśmy w ósemce. Wystarczy, że przegramy, odpukać, jeden mecz i możemy spaść kilka lokat niżej. Na razie w tabeli jest bardzo ciasno i nawet lider nie może czuć się zbyt pewnie. Każdy z tyłu głowy wie, że po trzydziestu kolejkach jest podział punktów. Zdobywajmy ich jak najwięcej, ale wszystko będzie decydowało się po podziale. Oczywiście mam nadzieję, że będziemy grali o najwyższe cele w grupie mistrzowskiej – zakończył Furmi.