Aktualności » Siedem bramek w meczu rezerw
15-10-2016r.

Bug Wyszków był w sobotnie wczesne popołudnie rywalem drugiego zespołu Wisły wzmocnionego zawodnikami, którzy dzień wcześniej nie grali lub grali krótko na Cracovii.

W toczonym w przenikliwym zimnie i przy mocnym wietrze meczu padło prawie tyle samo bramek, co w wiosennym pojedynku naszych rezerw w Wyszkowie, ale tym razem do bramki Wisły aż trzykrotnie trafił Bug.


Wynik nie oddaje przebiegu spotkania, które od początku toczyło się, co zrozumiałe, przy ogromnej przewadze gospodarzy. Liczne akcje oskrzydlające Arka Recy i Vitalija Hemeha wspieranego przez bardzo aktywnego i ofensywnie grającego Czarka Stefańczyka, kończyły się dobrymi dośrodkowaniami, które mogły i powinny zakończyć się kilkoma golami. Skuteczność jednak znów nie była mocną stroną naszego zespołu, więc piłka o centymetry mijała bramkę lub znakomicie interweniował Krzysztof Goleń.

W 22. minucie było jednak 1:0, kiedy to płaskim strzałem zza pola karnego popisał się Piotr Mroziński i odbita od słupka futbolówka wylądowała w bramce Bugu.

Wisła napierała, ale gola zdobyli rywale. Jedyny w pierwszej godzinie meczu, w dodatku niezbyt groźny i z ponad 20. metrów oddany strzał gości znalazł drogę do siatki po błędzie Bartosza Kanieckiego i był sensacyjny remis.

Po zmianie stron na boisku pojawił się wracający po kontuzji Dominik Kun i w dalszym ciągu ataki skrzydłami były mocną stroną gospodarzy. Po jednej z takich akcji dośrodkowanie Kuna zamknął celnym strzałem głową Hemeha, a gdy do siatki trafił z bliska Drozdowicz wydawało się, że jest po meczu. Chwilę później błąd popełnił jednak Dawid Kieplin i z prezentu skorzystał mający na swoim koncie występy m.in. w Widzewie, Górniku Łęczna, Arce i Dolcanie Piotr Bazler.

Goście poczuli zupełnie niespodziewaną szansę na wyrwanie faworytom punktów, ale ładna indywidualna akcja Damiana Szczepańskiego pozbawiła ich złudzeń.

Jeszcze w ostatniej akcji ambitni wyszkowianie zdobyli trzeciego gola, ale sędzia już nie rozpoczynał gry i zakończył ten dziwny mecz.

Po 14. meczach nasz drugi zespół z 27. punktami przesunął się na 4. miejsce w tabeli grupy północnej mazowieckiej 4. Ligi, a do liderującej Pogoni Grodzisk Mazowiecki traci 5 oczek.

Wisła II Płock - Bug Wyszków 4:3 (1:1)

1:0 Piotr Mroziński 22.
1:1 Piotr Bazler 35.
2:1 Vitalii Hemeha 55.
3:1 Emil Drozdowicz 79.
3:2 Piotr Bazler 80.
4:2 Damian Szczepański 90.
4:3 Kamil Kaput 90+3
Wisła: Bartosz Kaniecki (44. Jakub Lemanowicz) - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Bartłomiej Błachnio, Marcin Mielczarski - Seweryn Truskolaski (77. Dawid Kieplin), Piotr Mroziński - Vitalii Hemeha, Krystian Popiela (75. Damian Szczepański), Arkadiusz Reca (46. Dominik Kun) - Emil Drozdowicz.
Bug: Krzysztof Goleń – Krzysztof Maciak, Maciej Bala, Patryk Kostrzanowski (25. Kamil Kaput), Patryk Damętko - Tomasz Aleksiejuk (60. Piotr Połodziuk), Jakub Rejnuś - Mateusz Paradowski, Piotr Bazler, Aron Majczyna - Dominik Witkowski (83. Ernest Dobkowski).

Podopieczni Artura Serockiego i Pawła Gaula w następnej kolejce wyjeżdżają do Ostrovii Mazowieckiej.