
W 12. kolejce Lotto Ekstraklasy Wisła Płock przegrała na wyjeździe z Cracovią. Prezentujemy fragmenty kilku pomeczowych relacji z gazet i portali internetowych.
Przegląd Sportowy
W pierwszej połowie spotkanie rzeczywiście stało na kiepskim poziomie. W tym okresie nieco lepiej prezentowała się Wisła, która po półgodzinie stanęła przed wymarzoną szansą na objęcie prowadzenia. Po faulu Piotra Malarczyka ma Dimitarze Ilijewie arbiter podyktował rzut karny, Piłkę na jedenastym metrze ustawił Dominik Furman i strzelił wysoko nad poprzeczką.
Piłka Nożna
Furman zmarnował karnego. Punkty dla Pasów
Początek piątkowego spotkania był wyrównany, ale to jedyne, co można o nim powiedzieć. Obie drużyny długo nie potrafiły stworzyć żadnej dogodnej okazji pod bramką rywala. Wreszcie jednak coś ciekawego na boisku się wydarzyło. Piotr Malarczyk popełnił faul we własnym polu karnym, a sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Furman i... fatalnie przestrzelił!
Sportowe Fakty
Trener Cracovii, Jacek Zieliński postąpił zgodnie z zasadą mówiącą, że zwycięskiego składu się nie zmienia i postawił dokładnie na tę samą "11", która w poprzedniej kolejce rozbiła przy Kałuży 1 Koronę Kielce. Przed dwoma tygodniami Pasy wbiły złocisto-krwistymi aż pół tuzina goli, sięgając po najwyższe zwycięstwo od 58 lat, ale tym razem - przynajmniej w I połowie - krakowianie mieli spore problemy z kreowaniem sytuacji, choć wyraźnie zdominowali Nafciarzy. Dość powiedzieć, że Seweryn Kiełpin po raz pierwszy na linii musiał interweniować dopiero w 28. minucie, ale złapanie piłki po "główce" Mateusza Szczepaniaka nie sprawiło mu żadnego kłopotu. Przed przerwą Cracovii na więcej nie było już stać.
Płock.sport.pl
Zmarnowany karny, tylko jeden celny strzał. Bolesna porażka Wisły z Cracovią
Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego nie radzili sobie z obroną Wisły, ale w 23. minucie po serii niefortunnych odbić nafciarzy zakotłowało się pod bramką Seweryna Kiełpina. Po raz kolejny jednak Cracovia nie oddała celnego strzału.Wisła odpowiedziała niecelnym strzałem Gruzina z 17 metrów, a po chwili głową niezbyt mocno uderzył Mateusz Szczepaniak, Kiełpin spokojnie złapał piłkę. Następna akcja Wisły przyniosła rzut karny. Piłkę dostał Iliev, odpowiednio się zastawił i został sfaulowany. Furman z 11 metrów huknął mocno, jednak wysoko nad poprzeczką!
Kraków.sport.pl
Jeden gol wystarczył. Cracovia wygrała z Wisłą Płock
Co innego po przerwie, kiedy gospodarze przyspieszyli i zaczęli stwarzać zagrożenie. Najpierw blisko gola - tradycyjnie po strzale głową - był Miroslav Covilo, ale Seweryn Kiełpin sobie poradził. W końcu piłka wpadła do siatki. Bramkarz najpierw odbił ją po uderzeniu głową Krzysztofa Piątka, ale prosto pod nogę Jakuba Wójcickiego, który nie miał problemów, by trafić. Kiedy pod koniec schodził z boiska, dostał brawa. W ostatniej minucie Piątek był w sytuacji sam na sam - przebiegł z piłką pół boiska, by... kopnąć obok bramkarza i bramki.
Rzeczpospolita
Cracovia wyprzedziła Wisłę Płock
Po przerwie Cracovia ruszyła do zdecydowanego ataku i w 50. minucie Seweryn Kiełpin musiał wykazać się sporymi umiejętnościami, aby obronić strzał głową Miroslava Covilo. Pięć minut później było 1:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mateusza Cetnarskiego strzał głową oddał Krzysztof Piątek. Golkiper Wisły odbił piłkę, ale celną dobitką popisał się Jakub Wójcicki. Wisła do ostatnich sekund ambitnie dążyła do wyrównania, ale bliżej zdobycia drugiego gola była Cracovia. W doliczonym czasie gry, w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, Piątek uderzył minimalnie niecelnie.