
fot. W. Sierakowski
Już w sobotę piłkarze Wisły na własnym boisku zmierzą się z Górnikiem Łęczna. Oprócz dużej ilości meczów bezpośrednich, obydwa kluby łączy liczna grupa piłkarzy mających za sobą występy w obydwu zespołach. Należą do nich również Piotr Soczewka i Sławomir Nazaruk. Wcześniej reprezentowali barwy Wisły i Górnika, a dzisiaj solidarnie pełnią funkcję kierowników ekstraklasowych drużyn. Nic dziwnego, że przed sobotnim starciem o opinię poprosiliśmy właśnie Sławka.
„Okresu gry w Płocku nie wspominam najlepiej. Najzwyczajniej w świecie nie szło mi, nie potrafiłem udowodnić swoich umiejętności. Prawdopodobnie więc nie zapisałem się dobrze w pamięci kibiców” – o swoim pobycie w Wiśle powiedział Sławomir Nazaruk. Rzeczywiście zawodnik nie zaaklimatyzował się w naszym mieście, ale z uwagi na profesjonalne podejście do obowiązków, zaangażowanie w grę, zawsze był i będzie w naszym mieście wspominany bardzo ciepło.
„Po wyjeździe z Płocka miałem okazję kilka razy zagrać przeciwko Wiśle. Większość spotkań była ciekawa i obfitowała w bramki, jednak dwa mecze szczególnie utkwiły mi w pamięci. Jako zawodnik Widzewa Łódź przegrałem z Wisłą 1:3, chociaż prowadziliśmy 1:0. O wyniku zdecydowały kontuzje obydwu naszych bramkarzy, których pomiędzy słupkami zastąpił obecny asystent selekcjonera reprezentacji Polski, obrońca Bogdan Zając. Mimo tej ewidentnej przewagi Wisła długo nie mogła zdobyć bramki. Dwa gole strzeliła dopiero w doliczonym czasie gry. Takim samym rezultatem, ale dla mojego Górnika Łęczna zakończyło się inauguracyjny mecz sezonu 2004/05. Debiut Łęcznej w ekstraklasie wypadł okazale, a ofiarą padli Nafciarze” – przypomniał kierownik Górnika Łęczna.

fot. W. Sierakowski
Nasz były skrzydłowy spodziewa się ciekawego i trudnego z pozycji gości spotkania. „Dla Górnika wszystkie spotkania są trudne. Stwarzamy sporo okazji podbramkowych, ale mamy ewidentny problem z ich wykorzystaniem. Tak było chociażby w ostatniej kolejce przeciwko Arce Gdynia. Nie chcę wskazywać faworyta, ale Wisła na pewno postawi trudne warunki. Płocczanie prezentują solidny poziom, między innymi dzięki wzmocnieniu składu przed sezonem. Generalnie w naszej lidze ciężko cokolwiek wyrokować, nawet w pojedynczym starciu. Wierzę, że jeśli nasze strzelby wreszcie wypalą, to stać nas na zwycięstwo i z takim nastawieniem wyjdziemy w sobotę na boisko” – zapowiedział Sławomir Nazaruk przed meczem Wisła Płock – Górnik Łęczna.
Na mecz trzynastej kolejki LOTTO Ekstraklasy zapraszamy na stadion imienia Kazimierza Górskiego w sobotę punktualnie o 15:30.