
Klub Sportowy Łomianki był w niedzielne przedpołudnie rywalem drugiego zespołu Wisły wzmocnionego zawodnikami, którzy dzień wcześniej nie grali lub grali krótko w Poznaniu.
Mecz niespodziewanie miał dość wyrównany przebieg. Wisła co prawda od początku przeważała, ale coraz gorsza, bardzo już nierówna nawierzchnia boiska Stadionu Miejskiego uniemożliwiała konstruowanie szybkich, składnych akcji.
Pierwszą okazję do zdobycia gola miał jeden z najlepszych graczy tych zawodów - Piotr Mroziński, który ładnie uderzył zza pola karnego, ale piłka po poprzeczce wyszła poza boisko. Chwilę później, po rzucie rożnym to goście byli bliscy objęcia prowadzenia, ale płaski strzał Mateusza Sołtysa z 14. metrów przeszedł tuż obok słupka bramki Mateusza Kryczki.
W odpowiedzi ładną, indywidualną akcję przeprowadził Arek Reca, którego uderzenie z 17. metrów odbił Paweł Wysocki. Bardzo aktywny Reca, który dobrze współpracował z wyróżniającym się w naszym zespole po raz kolejny szesnastoletnim Marcinem Mielczarskim, strzelał jeszcze ładnie głową, ale golkiper z Łomianek był dziś znakomicie dysponowany.
W 37. min. Przemysław Sawicki nieprawidłowo zaatakował składającego się do strzału Emila Drozdowicza i sędzia podyktował jedenastkę, pewnie zamienioną na gola przez Krystiana Popielę.
Druga odsłona to bardzo śmiałe poczynania gości, którzy ambitnie próbowali zmienić losy meczu i kilkakrotnie bliscy byli wyrównania. Brakowało im jednak precyzji, dobrze interweniował Kryczka, a zdarzyło się także, że piłkę praktycznie z linii bramkowej wybijali nasi obrońcy.
Oczywiście nasz zespół nie pozostawał dłużny i mimo trudności w prowadzeniu płynnej gry wypracował kilka 100% okazji do zdobycia gola. Aktywny po przerwie Vitalii Hemeha przegrał jednak 2 pojedynki sam na sam z Wysockim, drogi do bramki gości nie znaleźli też Dominik Kun oraz Drozdowicz i wydawało się, że mecz zakończy się skromnym 1:0.
Już w doliczonym czasie gry sprawy w swoje ręce wziął Mroziu, który po kiksie obrońcy przechwycił piłkę w środku pola, podciągnął kilkanaście metrów i płaskim strzałem lewą nogą z linii pola karnego ustalił wynik spotkania.
Jeszcze w ostatniej akcji Damian Szczepański znalazł się sam przed bramkarzem Łomianek, ale przy strzale podskakująca na nierównościach piłka zeszła mu z nogi i poszybowała nad poprzeczką.
Na 3 kolejki przed końcem rundy wiosennej nasz drugi zespół z 33. punktami zajmuje 4. miejsce w tabeli grupy północnej mazowieckiej 4. Ligi. Prowadzi niezmiennie Pogoń Grodzisk Mazowiecki z trzydziestoośmiopunktową zdobyczą.
Wisła II Płock - KS Łomianki 2:0 (1:0)
1:0 Krystian Popiela 37. (karny)
2:0 Piotr Mroziński 90+2
Wisła: Mateusz Kryczka - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Błachnio, Bartłomiej Sielewski, Marcin Mielczarski - Dawid Kieplin - Vitalii Hemeha, Krystian Popiela (75. Seweryn Truskolaski), Arkadiusz Reca (46. Dominik Kun) - Emil Drozdowicz (80. Damian Szczepański).
Unia: Paweł Wysocki - Michał Brzozowski (25. Filip Krzeszowski), Łukasz Prusik, Przemysław Sawicki, Tomasz Kaczmarek - Patryk Gac, Karol Szeliga - Piotr Strzemecki, Mateusz Sołtys, Mateusz Makowski (Przemysław Jóźwiak) - Przemysław Sieczko (Cezary Kałan).
Podopieczni Artura Serockiego i Pawła Gaula w następnej kolejce wyjeżdżają do Warszawy na mecz z dawnym ligowym rywalem pierwszej Wisły - Hutnikiem, po czym w swoim ostatnim w 2016 r. meczu w Płocku podejmą Bzurę Sochaczew.



