
Świetna druga połowa i kilka doskonałych okazji bramkowych nie wystarczyło do pokonania drugiego beniaminka Ekstraklasy. Wisła Płock bezbramkowo zremisowała z Arką Gdynia.
Do meczu z Arką Gdynia Nafciarze przystąpili w nieco przebudowanym składzie, aniżeli do kilku ostatnich spotkań. Marcin Kaczmarek przesunął Piotra Wlazło do środka, a jego miejsce na skrzydle zajął Dominik Kun. Do roszady doszło też na pozycji ofensywnego pomocnika, gdzie od pierwszej minuty zagrał Siergiej Krivets.
Pierwszą połowę nieco lepiej zaczęli goście i już w 6’ byli blisko zdobycia bramki po rzucie rożnym. Damian Zbozień zgrał piłkę do Dawida Sołdeckiego, a stoper uderzył głową, ale za wysoko.
Wisła szybko się jednak obudziła. Nafciarze starali się cierpliwie rozgrywać akcje od tyłu, a kiedy to tylko możliwe kontratakować rywali. Z kolei podopieczni Grzegorza Nicińskiego atakowali przeważnie skrzydłami, ale piłki wrzucane w nasze pole karne stawały się łatwym łupem dla stoperów lub Seweryna Kiełpina.
W miarę upływu czasu Wisła przejmowała kontrolę nad meczem, ale objawiało się to przeważnie strzałami z dystansu – próbowali m.in. Dominik Furman i Giorgi Merebashvili. Groźnie było zwłaszcza po strzale Gruzina. Jałocha wybił piłkę do boku, a najszybciej dopadł do niej Krivets. Bramkarz Arki poradził sobie jednak także z dobitką pomocnika. Najlepszą okazję mieliśmy w 42’, kiedy do dośrodkowania zrzutu wolnego egzekwował Furman, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Piotr Wlazło. Nasz pomocnik uderzył jednak wprost w Jałochę. Do przerwy kibice przy Łukasiewicza 34 bramek nie obejrzeli.
Druga połowa toczyła się wyraźnie pod dyktando Wisły, ale brakowało skuteczności pod bramką Jałochy. W 60’ na boisku zameldował się Arkadiusz Reca, który zmienił Dominika Kuna, i chwilę później to młody skrzydłowy powinien otworzyć wynik. Najlepszy piłkarz poprzedniego sezonu I ligi nie trafił jednak w piłkę. Cztery minuty później błyskotliwie piętą odegrał Merebashvili, a Krivets z siódmego metra trafił w rozpaczliwie interweniującego Krzyszotfa Sobieraja.
Rozpoczął się napór podopiecznych Marcina Kaczmarka, świetną okazję miał m.in. Kamil Sylwestrzak, ale i obrońca Wisły uderzył nad bramką. W 82' po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową uderzył Wlazło, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. Podopiecznym Grzegorza Nicińskiego udało się wywalczyć remis przy Łukasiewicza 34. Dla nas był to kolejny dobry mecz, zdecydowanie najlepszy z ostatnich rozegranych przeciwko Arce, dlatego bardzo szkoda kolejnych, straconych na włąsne życzenie punktów.
Przed nami przerwa na mecze reprezentacyjne. Najbliższy mecz Wisła rozegra w Gdańsku, a naszym przeciwnikiem będzie Lechia. To spotkanie odbędzie się w sobotę 19 listopada o 20:30.
Wisła Płock - Arka Gdynia 0:0
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin, 95. Patryk Stępiński, 25. Przemysław Szymiński, 24. Tomislav Bozić, 2. Kamil Sylwestrzak,22. Dominik Kun (60, 9. Arkadiusz Reca), 18. Piotr Wlazło, 8. Dominik Furman, 10. Giorgi Merebashvili (89, 27. Vitalii Hemeha), 30. Siergiej Krivets (75, 41. Dimitar Iliev), 29. Jose Kante.
Arka: 13. Konrad Jałocha, 33. Damian Zbozień 4. Dawid Sołdecki, 3. Krzysztof Sobieraj, 23. Marcin Warcholak, 21. Yannick Sambea, 20. Dominik Hofbauer, 7. Adrian Błąd (67, 18. Rashid Yussuff), 10. Mateusz Szwoch, 19. Miroslav Bożok 9. Paweł Abbott (73, 17. Adam Marciniak).
Żółte kartki: Stępiński – Sołdecki, Yussuff, Marciniak, Siemaszko, Sobieraj.
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów: 3357.

