Zespół Młodej Wisły wystąpił w sobotę po raz ostatni w 2016 r. na własnym boisku, a rywalem podopiecznych Artura Serockiego i Pawła Gaula była Bzura Chodaków.
Ekipa, pamiętanego z pewnością przez starszych kibiców ze znakomitych występów w barwach m.in. Legii, Łódzkiego KS, czy GKS Bełchatów, Juliusza Kruszankina sprawiła naszej młodzieży dużo kłopotów.
Goście od początku przeważali i dość szybko objęli prowadzenie po rzucie karnym podyktowanym za dość przypadkowe zagranie ręką przez Konrada Popławskiego. Przy strzale z "jedenastki" Klaudiusz Kurek zdołał co prawda musnąć piłkę, ale ta otarła się o słupek i wpadła do bramki.
Chwilę później mogło być 0:2, ale Kamil Stencel minimalnie chybił. Wiślacy, którzy długo nie potrafili przedostać się w pobliże bramki Bzury, odpowiedzieli dopiero po pół godzinie, kiedy to ładnie strzelał sprzed pola karnego Seweryn Truskolaski, ale pierwszą kapitalną interwencją popisał się Sebastian Kotlarski.
Kilka minut później szarżujący w polu karnym gości Kamil Nowicki został kopnięty przez obrońcę Bzury i sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Niestety, Kotlarski wyczuł intencje Dawida Kieplina i obronił jego strzał z rzutu karnego.
Druga odsłona to dynamiczne ataki z obu stron. Wisła ambitnie dążyła do wyrównania, natomiast Bzura nie ograniczała się do obrony, tylko starała zdobyć drugiego gola, który najprawdopodobniej przesądziłby losy tego meczu. Nie brakowało ostrych starć, posypały się też żółte kartki.
W 71. minucie ładną akcję przeprowadził Damian Szczepański, który z lewej strony wpadł w pole karne i mocno uderzył na bramkę. Golkiper z Chodakowa odbił piłkę, ale dobitka Bartosza Wiśniewskiego była skuteczna.
Wisła chciała pójść za ciosem i miała jeszcze jedną doskonałą okazję, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową strzelał Popławski, ale kapitalnie interweniował bramkarz gości - gracz nr 1 tego meczu.
Spotkanie zakończyło się zasłużonym w sumie (jedynym w rundzie jesiennej w Płocku) remisem.
Przed ostatnią tegoroczną kolejką nasz drugi zespół zmniejszył do 2. punktów stratę do prowadzącej od wielu tygodni Pogoni Grodzisk Mazowiecki i wraz z trzema innymi zespołami wicelideruje czwartoligowym rozgrywkom.
Za tydzień młodzi wiślacy wyjadą do Ciechanowa na mecz z tamtejszym Miejskim Klubem Sportowym, który jest ostatnio w znakomitej dyspozycji, dołączył do ścisłej czołówki, a dziś wygrał pewnie z liderem z Grodziska na jego boisku.
Młoda Wisła - Bzura Chodaków 1:1 (0:1)
0:1 Adrian Binienda 20. (karny)
1:1 Bartosz Wiśniewski 71.
Wisła: Klaudiusz Kurek - Bartosz Wiśniewski, Bartłomiej Błachnio, Konrad Popławski, Marcin Mielczarski - Seweryn Truskolaski, Radosław Gałązka (Piotr Majchrzak) - Dawid Kieplin, Filip Januszczak (Jakub Perlak), Kamil Nowicki - Damian Szczepański.
Bzura: Sebastian Kotlarski - Michał Błaszczyk, Tony Chukwuemeka, Adrian Binienda, Michał Kowalski - Tomasz Oziemblewski, Jarosław Stencel - Kamil Wojciechowski, Adam Niemyjski (Przemysław Więczek), Kamil Stencel (Tomasz Oliwa) - Maciej Pater.
Czerwona kartka: Truskolaski 85. za drugą żółtą
W 2016 r. nasz drugi zespół rozegrał na własnym boisku 19 meczów, z których wygrał 12 (4 wiosną, 8 jesienią), przegrał 4 (3 wiosną, 1 jesienią), a 3 (2 wiosenne, 1 jesienny) zremisował (bramki 39:20).