
W sobotę 19 listopada o 20:30 Wisła Płock zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Przed meczem rozmawialiśmy z Sergeiem Krivetsem.
- Piłka nożna jest nieprzewidywalna. To jest właśnie piękne, że drużyna z dołu tabeli może wygrać z wiceliderem, choć żadnej prognozy wyniku się nie podejmuję - zaczął pomocnik Wisły.
Zdecydowanym faworytem sobotniego meczu są gospodarze, choć piłkarze Wisły zapowiadają walkę. - Na pewno nie jedziemy tam po najmniejszy wymiar kary. Brakuje nam punktów, musimy ich szukać, nawet na boisku w Gdańsku - zapewniał Sierigiej.
Nasi piłkarze jak na razie lepiej radzą sobie w starciu z drużynami z czołówki. Nafciarze pokonali w tym sezonie już Lechię, Zagłębie i Jagiellonię. - To prawda, ale nie szukałbym tu jakiejś zależności. Przegraliśmy przecież z Lechem czy Legią. Czy to czołówka czy dół tabeli, musimy wygrywać i punktować. Nie oglądamy się za siebie - zakończył Białorusin.