Aktualności » Poniedziałkowy przegląd prasy #17
28-11-2016r.

W 17. kolejce Lotto Ekstraklasy Wisła Płock bezbramkowo zremisowała z Piastem Gliwice. Prezentujemy fragmenty kilku pomeczowych relacji z gazet i portali internetowych. 

 

Przegląd Sportowy


Pechowy beniaminek. Wisła Płock bez przełamania


Niestety piłkarze obu drużyn nic „nie dołożyli”. Sporego pecha miał Arkadiusz Reca. Najpierw po idealnym dograniu Piotra Wlazły trafił w poprzeczkę, atakując piłkę kilka metrów od linii bramkowej. Później efektowny strzał skrzydłowego o centymetry minął bramkę Piasta. Piłkę meczową zmarnował też zmiennik Recy – Dominik Kun. W sytuacji sam na sam trafił w bramkarza gliwiczan Jakuba Szmatułę.


– Przyjechaliśmy tu przynajmniej po jeden punkt i go mamy. Graliśmy nieźle w środku, ale później nie było finalizacji. Było widać, że brakuje nam napastnika – przyznał na konferencji prasowej trener gości Radoslav Latal.
 

Piłka Nożna


Beznadziejny mecz w Płocku


Dzisiejszy mecz miał zatem ogromne znaczenie dla obydwu drużyn, co było widać w poczynaniach zawodników. W pierwszej połowie spotkania na murawie nie działo się zbyt wiele ciekawych rzeczy.
Jedyna groźna sytuacja miała miejsce w 38. minucie spotkania. Po kapitalnej akcji piłkę na trzecim metrze otrzymał Reca, który powinien wpisać się na listę strzelców, ale z tak bliskiej odległości trafił piłką w... poprzeczkę. 0:0 po 45 minutach gry.



Sportowe Fakty


Nudne starcie w Płocku


Bliżej zdobycia gola byli płocczanie. Tylko Arkadiusz Reca wie, jak w 38. minucie nie strzelił bramki. Pomocnik Wisły otrzymał podanie ze skrzydła od Piotra Wlazły, uwolnił się spod opieki obrońców Piasta i z trzech metrów huknął w poprzeczkę. W drugiej połowie Reca również mógł dać powody do radości nielicznie zgromadzonym kibicom na trybunach. Po jego strzale z ostrego kąta piłka minimalnie minęła słupek.



Rzeczpospolita


Wisła Płock bezbramkowo remisuje z Piastem


W 38. min miała miejsce najgroźniejsza sytuacja w pierwszej połowie. Piotr Wlazło idealnie podał do Arkadiusza Recy, który z czterech metrów strzelił w poprzeczkę.


Po przerwie obydwa zespoły zaczęły atakować. W 49. min Cezary Stefańczyk, zastępujący pauzującego za żółte kartki Dominika Furmana, wykonywał rzut wolny. Niestety strzelał bardzo niecelnie, piłka przeleciała metr nad poprzeczką. Próbowali zmienić wynik także goście, organizowali akcje, ale nie kończyli ich strzałami w światło bramki. Za to Wisła atakowała. W 64. min po podaniu Piotra Wlazły strzelał z woleja Reca, a piłka minęła słupek o kilkanaście centymetrów.



Płock.sport.pl


Tylko bezbramkowy remis z Piastem. Ósmy mecz bez zwycięstwa piłkarzy Wisły


W 25. minucie po dośrodkowaniu Stefańczyka głową uderzał mocno naciskany Jose Kanté, znów bez efektu. O ile w obronie płocczanie radzili sobie bez zarzutu, to mieli duże problemy z przedostaniem się na pole karne Piasta. Ale w 38. minucie powinno być 1:0. Po świetnej akcji Siergieja Kriwca i Piotra Włazło z czterech metrów Arkadiusz Reca trafił... w poprzeczkę! Była to jedyna doskonała okazja nafciarzy do strzelenia bramki w pierwszej połowie. Płocczanie nie oddali ani jednego celnego strzału, Piast - jeden.

W drugiej części gry Wisła miała z wiatrem, ale niewiele to pomagało gospodarzom. Szybko grający goście utrzymywali piłkę z dala od własnej bramki, dopiero po kilkunastu minutach zagrożenie stworzył Dimitar Iliev. Strzelał zza pola karnego, ale obok słupka.



Portal Płock


Zmarznięci kibice nie zobaczyli goli. Wisła wciąż w dołku


Wisła ruszyła do ataku. Już w 3. minucie bliski strzelenia gola był Piotr Wlazło, jednak jego efektowna przewrotka okazała się niecelna. Piast nie pozostawał dłużny gospodarzom i odpowiedział sześć minut później. Mocne uderzenie Gerarda Badii okazało się jednak minimalnie niecelne. Wisła przeważała, często pojawiała się w polu karnym przeciwnika. Przyjezdni imponowali dziś jednak w defensywie i wiślakom było niezwykle ciężko zawiązać składną akcję pod bramką Jakuba Szmatuły. W 38. minucie Wisła powinna była wyjść na prowadzenie. Piotr Wlazło przytomnie zagrywał w pole karne, wykładając piłkę Arkadiuszowi Recy na piąty metr. Pomocnik uderzył… i trafił w poprzeczkę.


Dziennik Płocki


Wisła dzieli się punktami z Piastem


Pierwsze minuty w wykonaniu gospodarzy były wyjątkowo dobre. Odważna gra do przodu skończyła się jednak już w 5. minucie, a zapamiętamy ją jedynie z nieudanej przewrotki Piotra Wlazło. Z biegiem czasu spotkanie coraz bardziej przenosiło się w środkowe strefy boiska, choć próbowali i jedni i drudzy. Nie szło żadnej z drużyn. W 9. minucie z dystancu uderzał Gerard Badia, w 14. Dimitar Iliev. Obie próby były oczywiście niecelne. Jedyny celny strzał w tej części gry oddał w 29. minucie Tomasz Mokwa, ale Seweryn Kiełpin nie miał z jego obroną żadnych problemów.