Aktualności » Za nami 17. kolejka rozgrywek
29-11-2016r.

Listopad zakończył się solidarnymi zwycięstwami pięciu czołowych drużyn, a kibice na stadionach zobaczyli dwadzieścia siedem bramek. 

 

Cracovia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:3

Piątek 18:00


Obie drużyny w Ekstraklasie do tej pory mierzyły się ze sobą trzykrotnie i ani razy górą nie było krakowianie. W czwartym meczu również nie udało im się przerwać tej passy. Trener Jacek Zieliński przemeblował środek obrony i od początku spotkania defensywa nie wyglądała zbyt pewnie. Goście wykorzystali to już w 10’, kiedy to Grzegorza Sandomierskiego pokonał Patrik Misak. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Kornel Osyra i już w przerwie szkoleniowiec Pasów dokonał dwóch zmian. Gospodarze strzelili w 68’ kontaktową bramkę, ale już dwie minuty później wynik na 3:1 ustalił Misak. Dzięki drugiemu z rzędu zwycięstwu Słonie utrzymały trzecią pozycję, a Cracovia jest trzynasta.

fot. Facebook Bruk-Bet Termalica Nieciecza KS


Zagłębie Lubin – Lech Poznań 0:3

Piątek 20:30


Dla Kolejorza to już czwarta wygrana z rzędu, a do tego podopieczni Nenada Bjelicy mogą pochwalić się w nich imponującym stosunkiem bramek 13:0. Tym razem poznanianie wygrali w Lubinie 3:0, a wynik już w 5’ otworzył Paulus Arajuuri. W 22’ na 2:0 podwyższył Darko Jevtić, a już dziesięć minut później wynik spotkania na 3:0 ustalił Dawid Kownacki. Goście mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu, ale dobrze w bramce spisywał się Konrad Forenc. Miedziowi najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli z rzutu karnego, ale strzał Krzysztofa Janusa odbił Matus Putnocky. Po trzeciej porażce z rzędu podopieczni Piotra Stokowca są na siódmym miejscu, a Kolejorz nadal jest piąty.

fot. Facebook Lech Ponań


Korona Kielce – Pogoń Szczecin 4:1

Sobota 15:30


Portowcy przegrali swój pierwszy mecz od połowy września, zaś dla Korony było to trzecie zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Macieja Bartoszka objęli prowadzenie już w 5’ po strzale Vanji Markovicia, dla którego była to pierwsza bramka w tym sezonie ligowym. W doliczonym czasie pierwszej połowy pięknym uderzeniem popisał się Nabil Aankour i do przerwy było 2:0 dla kielczan. Portowcy mieli swoje okazje do zdobycia bramki, ale albo pudłowali albo dobrze bronił Zbigniew Małkowski. Tuż po zmianie stron Marković strzelił swojego drugiego gola, ale w 78’ dublet ustrzelił też Marokańczyk. Gości stać było tylko na bramkę honorową w doliczonym czasie gry. Korona przesunęła się na ósmą lokatę, a dwa miejsca wyżej jest Pogoń Szczecin.

fot. Paweł Jańczyk/Facebook Korona Kielce

 

Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1:2

Sobota 18:00


Dzięki zwycięstwu w Chorzowie Jagiellonia przez 48 godzina była liderem Lotto Ekstraklasy. Drużyna Michała Probierza jest jak na razie najskuteczniejszą drużyną w meczach wyjazdowych - poza domem zdobyli już dwadzieścia punktów. Białostoczanie strzelili dwie bramki pod koniec pierwszej połowy – najpierw zamieszanie w polu karnym wykorzystał Fedor Cernych, a w 44’ Konstantin Vassiljev świetnie uderzył z rzutu wolnego. Po zmianie stron podopieczni Waldemara Fornalika ruszyli do ataku i stwarzali okazje, ale Marian Kelemena udało się pokonać dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy to rzut karny wykorzystał Piotr Ćwielong. Po 17. kolejkach Jaga jest wiceliderem, a Ruch w tabeli wyprzedza tylko Górnika Łęczna.

 

fot. Facebook Jagiellonia Białystok

 

Wisła Kraków – Arka Gdynia 5:1

Sobota 20:30


Po zeszłotygodniowej, wysokiej porażce w Szczecinie, tym razem to piłkarze Białej Gwiazdy rozgromili rywali. Worek z bramkami przy Reymonta w 5’ rozwiązali jednak piłkarze Arki, kiedy to Marcin Warcholak wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego. Potem strzeli już tylko gospodarze. W 18’ wyrównał Rafał Boguski, a niespełna 10 minut później podwyższył na 2:1. Do przerwy Konrada Jałochę pokonał jeszcze Petar Brlek i do przerwy było 3:1 dla Wisły Kraków. Po zmianie stron hat-tricka skompletował Boguski, a wynik na 5:1 ustalił Paweł Brożek. Arka nie wygrała ósmego meczu z rzędu i spadła na jedenastą lokatę. Miejsce wyżej jest Wisła Kraków.

 

fot. Agata Konkol/Facebook Arka Gdynia


Wisła Płock – Piast Gliwice 0:0


Niedziela 15:30


Nafciarze lepiej zaczęli spotkanie, choć klarownych sytuacji do zdobycia bramek brakowało. Goście również nie potrafili przedostać się pod bramkę Seweryna Kiełpina, a jedyne zagrożenie to strzały z dystansu. Najlepszą okazję do zdobycia gola w pierwszej połowie miał Arkadiusz Reca, ale z kilku metrów uderzył w poprzeczkę. W 82’ najlepszą okazję w drugiej części meczu miał Dominik Kun, ale przegrał pojedynek z Jakubem Szmatułą i ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Nafciarze przesunęli się na czternastą lokatę, a Piast z dziewiętnastoma punktami na koncie jest dwunasty.


Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 0:4

Niedziela 18:00


Piąty mecz z rzędu wygrany przez podopiecznych Jacka Magiery. Tym razem Legia nie pozostawiła złudzeń wrocławianom, strzelając trzy bramki w pierwszych siedmiu minutach meczu. Wynik już w 24. sekundzie otworzył Miroslav Radović, w 5’ samobójcze trafienie zaliczył Filipe Goncavles, a dwie minuty później Aleksandar Prijović podwyższył na 3:0. Napastnik Legii jeszcze raz pokonał Lubosa Kamenara tuż przed przerwą i takim wynikiem ostatecznie zakończyło się to spotkanie. Legia utrzymała czwartą lokatę, a Śląsk spadł na dziewiątą pozycję.

 

fot. Mateusz Kostrzewa/Facebook Legia Warszawa


Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna 3:0

Poniedziałek 18:00


W ostatnim meczu 17. kolejki zmierzyły się lider i ostatnia drużyna w tabeli. Faworyt nie zawiódł, choć goście kilkukrotnie zmusili Vanję Milinkovicia-Savicia do interwencji. Serb jednak dobrze spisywał się w bramce, a trójkowa akcja Wolskiego-Kuświka i Paixao dała prowadzenie gospodarzom w 25’. Chwilę później powinno być 2:0, ale Grzegorz Kuświk nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wojciechem Małeckim. Drugą bramkę w 69’ zdobył Rafał Wolski, a wynik na 3:0 w 85’ ustalił Lukas Haraslin. Lechia tym samym wróciła na pierwsze miejsce w tabeli, a Górnik został na ostatnim.

Fot. Facebook Lechia Gdańsk 

 

grafika Ekstraklasa