Aktualności » Głosem rywala #18
30-11-2016r.

fot. W. Sierakowski

 

Krzysztof Dowhań jako jedyny członek sztabu szkoleniowego mistrzów Polski ma za sobą pracę w Wiśle Płock. Odpowiadał za szkolenie bramkarzy w sztabie Dariusza Wdowczyka i Andrzeja Wiśniewskiego, po czym przeniósł się do Legii, w której z sukcesami pracuje do dzisiaj. I, co ciekawe, ze wszystkich meczów bezpośrednich w pamięci najbardziej utkwił mu ten jedyny, w którym zasiadał na ławce naszego zespołu.

 

 

- To może dziwne, bowiem jako trener bramkarzy Legii grałem przeciwko Wiśle wiele razy, a w odwrotnej roli zaledwie raz, ale właśnie tamto spotkanie z wiosny 2001 roku pamiętam najlepiej. Rozpaczliwie walczyliśmy o utrzymanie ligi dla Płocka. Nie udało się, ale z Legią wygraliśmy 1:0 po bramce Darka Romuzgi. Runda generalnie była dobra w naszym wykonaniu, ograliśmy na przykład w Krakowie mistrzowską Wisłę, ale strat z jesieni nie udało się odrobić i spadliśmy z ekstraklasy, po czym przeprowadziłem się do stołecznego klubu - powiedział Krzysztof Dowhań.

 


Szkoleniowiec golkiperów Legii ma dobre zdanie o umiejętnościach Seweryna Kiełpina. - Wprawdzie nie widziałem wszystkich meczów Wisły, ale w kilku które obejrzałem, bronił dobrze i szczęśliwie. Nie ustrzegł się błędów, co w przypadku bramkarzy jest absolutnie normalne, ale i tak wystawiłbym mu pozytywną ocenę. Gdybym miał porównywać bramkarzy najbliższych rywali, wyżej oceniłbym jednak Arka Malarza, za który przemawia znacznie większe doświadczenie gry na najwyższym szczeblu i dotychczasowe dokonania – stwierdził nasz rozmówca.

 


Krzysztof Dowhań nie krył, że faworytem piątkowego meczu są gospodarze. - Umiejętności naszej drużyny są z pewnością wyższe, gramy u siebie i walczymy o obronę mistrzowskiego tytułu. W naturalny sposób jesteśmy więc faworytem spotkania. Ale doceniamy walory Wisły. Już w pierwszym naszym starciu pokazała, że potrafi być bardzo groźna. Oczywiście, myśląc o korzystnym wyniku, Wisła naszej przewadze technicznej musi przeciwstawić walkę, zaangażowanie, koncentrację. Tego właśnie się spodziewamy. I niech Nafciarze nie liczą na łagodne potraktowanie w kontekście czekającego Legię meczu ze Sportingiem Lizbona. W filozofii trenera Jacka Magiery zawsze najważniejszy jest najbliższy mecz i tylko na nim się koncentrujemy. Dlatego w piątek taryfy ulgowej nie będzie, nawet jeśli celem strategicznym jest dla Legii awans do dalszej fazy europejskich pucharów – podsumował Krzysztof Dowhań.

 


Mecz Legia Warszawa – Wisła Płock odbędzie się już w piątek 2 grudnia o 20:30 na Stadionie Wojska Polskiego. Do Warszawy wybiera się rekordowa grupa naszych kibiców. Wisła może więc liczyć na gorące wsparcie, za które z góry dziękujemy.