Aktualności » Piotr Soczewka: Mecze z Legią zawsze mają dodatkowy ciężar
2-12-2016r.

fot. W. Sierakowski

Już w piątek o 20:30 piłkarze Wisły Płock po raz pierwszy od 10 lat zagrają na Stadionie Wojska Polskiego. W lidze zdarzało się wygrywać z Wojskowymi, ale przy Łazienkowskiej triumfowaliśmy tylko raz - w Superpucharze w 2006 roku.



Jednym z zawodników, który wygrywał z obecnymi Mistrzami Polski jest Piotr Soczewka, obecnie kierownik naszej drużyny. - W barwach Wisły z Legią grałem bodajże pięć razy. Dwa razy wygraliśmy, za każdym razem w Płocku. W paszczy lwa, jak nazywany jest przez wielu stadion przy Łazienkowskiej niestety nie udało mi się ani razu. Każda seria przecież kiedyś się kończy. Kto wie, może będę triumfował jako kierownik drużyny? - uśmiecha się Soczewka.



Ze statystycznego punktu widzenia to kolejny mecz za 3 punkty, ale dla wielu derby Mazowsza mają dodatkowe znaczenie. - Mecze z Legią mają dodatkowy ciężar gatunkowy, bo zawsze byli najlepsi w Polsce. Było ciężko, ale zazwyczaj były to zacięte spotkania. Dobrze pamiętam mecz, w którym wygraliśmy 3-1 [29 sierpnia 1999 - przyp. autora]. W mojej ocenie to najlepszy mecz Wisły w historii - wspomina były pomocnik.

 

fot. W. Sierakowski



Z Legią w tym roku graliśmy już przy Łukasiewicza. 30 lipca Nafciarze mogli liczyć na doping niemal kompletu widzów. - Szkoda, że nie udało się wygrać. Świetny doping, atmosfera na trybunach. Gdyby udało się zdobyć punkty, z pewnością zapisałby się jeszcze bardziej w pamięci - mówi kierownik drużyny.



Popularny Soczi nie chciał jednak podjąć się przewidywania wyniku dzisiejszego starcia. - Nie lubię typować, bo sam nigdy nie grałem w zakładach bukmacherskich. Na pewno będzie walka i zaangażowanie z naszej strony. Liczymy na przynajmniej punkt, choć wiadomo, że gramy o pełną pulę. Podobnie jak w lipcu, wspierać nas będzie mnóstwo kibiców - zakończył.


Mecz Legia Warszawa - Wisła Płock odbędzie się w piątek 2 grudnia o 20:30. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Tradycyjnie zapraszamy na naszą tekstową relację "na żywo".