Aktualności » Wielkie emocje w derby Mazowsza
2-12-2016r.

 

Początek meczu zdecydowanie należał do Legii, ale piłkarze Wisły w drugiej połowie potrafili odwrócić losy meczu i po bramkach Dominika Furmana i Kamila Sylwestrzaka zremisowali z mistrzami Polski 2:2, a mogli jeszcze zdobyć zwycięskiego gola.

 

Od początku meczu gospodarze mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki, a efektem tego była szybko zdobyta bramka Nemanji Nikolicia. Węgier doszedł do dośrodkowania i zupełnie niepilnowany strzelił głową tuż przy słupku. Gospodarze nie zwolnili i dążyli do podwyższenia prowadzenia.


Po okołu dwudziestu minutach Nafciarze otrząsnęli się i zaczęli grać dokładniej. Przewaga optyczna nadal należała jednak do podopiecznych Jacka Magiery, ale płocczanie potrafili się odgryźć. Najlepszą okazję mieliśmy po zagraniu Arkadiusza Recy w pole karne. W szestnastce Legii byli Sergei Krivets i Jose Kante. Białorusin stracił równowagę, ale nasz napastnik zdołał oddać strzał. Hiszpan uderzył jednak zbyt lekko i Arkadiusz Malarz obronił. Wojskowi też mieli swoje okazje, ale do przerwy utrzymało się skromne prowadzenie gospodarzy.


Druga połowa rozpoczęła się bliźniaczo do pierwszej. Dziesięć minut po wznowieniu gry akcję z prawego skrzydła wykończył Kasper Hamalainen i było 2:0 dla mistrzów Polski.

 



Nafciarze ruszyli do odrabiania strat, a ich starania przyniosły błyskawiczny efekt. Dominik Furman dostał piłkę około 30 metrów od bramki Malarza, podholował na skraj pola karnego i huknął nie do obrony. W 63’ mieliśmy kontakt!


Marcin Kaczmarek dokonał zmian, wprowadził na plac gry m.in. Dimitara Ilieva i Kamila Sylwestrzaka i ten drugi dał Wiśle remis. Furman dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a w zamieszaniu Malarza pokonał lewy obrońca.


Mecz się otworzył - obie drużyny chciały wywalczyć trzy punkty. Legia była blisko po kontrataku, ale Aleksandar Prijović źle rozprowadził piłkę i skończyło się na niegroźnym dośrodkowaniu.

 

Piłka meczowa była jednak po stronie Wisły. Indywidualną akcją na prawym skrzydle popisał się Kante, ale podał nie w tempo i Furman minął się z piłką.

 

Ostatecznie mecz zakończył się dopiero drugim w historii remisem Wisły na Łazienkowskiej. Na Legii dotychczas zdobyliśmy w lidze tylko 2 bramki.


Na Legii pojawiła się też rekordowa liczba 1400 kibiców Nafciarzy, którzy fantastycznie się prezentowali i znakomicie wspierali naszych zawodników. Wielkie dzięki!

 

Legia Warszawa – Wisła Płock 2:2 (1:0)

1:0 10' Nemanja Nikolić

2:0 56' Kasper Hamalainen 

2:1 63' Dominik Furman

2:2 78' Kamil Sylwestrzak

Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz – 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Michał Pazdan, 28. Łukasz Broź – 3. Tomasz Jodłowiec, 75. Thibault Moulin – 22. Kasper Hamalainen (84, 9. Waleri Kazaiszwili), 8. Vadis Odjidja-Ofoe, 18. Michał Kucharczyk – 11. Nemanja Nikolić (65, 99. Aleksandar Prijović).

Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin – 20. Cezary Stefańczyk (67, 2. Kamil Sylwestrzak), 5. Bartłomiej Sielewski, 24. Tomislav Božić (86, 25. Przemysław Szymiński), 95. Patryk Stępiński – 21. Maksymilian Rogalski, 8. Dominik Furman – 18. Piotr Wlazło, 30. Sergei Krivets (64, 41. Dimitar Iliev), 9. Arkadiusz Reca – 29. José Kanté.

Żółte kartki: Broź – Stefańczyk.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).