Aktualności » Głosem rywala #19
8-12-2016r.

fot. W. Sierakowski

W naszym cyklu „Głosem rywala” prezentujemy przedmeczowe zapowiedzi przedstawicieli najbliższego przeciwnika. Wprawdzie obecnie Dariusz Gęsior nie jest w żaden sposób związany z Ruchem, ale pozostaje z pewnością jednym z najlepszych i najważniejszych w historii obydwu naszych klubów piłkarzy i z tego powodu właśnie „Gąskę” poprosiliśmy o przedemeczową opinię.

 


Obydwu drużynom wyraźnie się nie wiedzie. Wisła po dobrym, typowym dla beniaminków początku rozgrywek, dostała zadyszki. To naturalne dla zespołów wchodzących z niższej ligi. Związany z awansem impet teraz zauważalnie osłabł. Słabszy okres należy po prostu w cierpliwości przetrzymać. Życzę Wiśle, by jej kłopoty szybko się skończyły. Ruch jest w podobnej sytuacji, z pewnością prezentuje się poniżej oczekiwań. Kryzys Niebieskich związany jest z pewnością z bardzo trudną sytuacją ekonomiczną klubu. Wobec regresu formy obydwu zespołów, wydaje się, że najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem w sobotę będzie remis, ale oczywiście nikomu nie należy odbierać szans. Nie chcę bawić się w typowanie faworyta, ani wskazywać mocnych i silnych stron najbliższych przeciwników. Szukanie pozytywów i mankamentów w grze zostawiam trenerom” – powiedział Dariusz Gęsior.

 


Były środkowy pomocnik Ruchu i Wisły na bieżąco śledzi losy swoich byłych klubów. „Byłem na pierwszym meczu w Chorzowie. Szczęście, niewątpliwie uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy obydwie bramki zdobyli w doliczonym czasie pierwszej i drugiej połowy. Wisła mogła mówić o pechu. Oczywiście nieco większą sympatią darzę Ruch. Jestem przecież chorzowianinem i wychowankiem Niebieskich. Z tym klubem sięgałem po mistrzostwo Polski. Ale Płock także darzę sentymentem. Okres gry w Wiśle był dla klubu i dla mnie bardzo udany. Awansowaliśmy do europejskich pucharów z drużyną, która takich doświadczeń nie miała. Ze starć wzajemnych pamiętam mecz w Chorzowie wygrany przez Ruch, dla którego grałem 3:1. Jako młody jeszcze gracz zdobyłem jedną z bramek. Innych spotkań nie mogę sobie przypomnieć” – wspomniał Gąska.

 

fot. W. Sierakowski


Jako Nafciarz Gęsior nigdy przeciwko Ruchowi nie zagrał, bowiem w czasie jego gry przy Ł34 chorzowianie przebywali poza ekstraklasą. Ale, oprócz przytoczonego powyżej meczu z sezonu 1994/95, strzelał Wiśle gole w barwach innnych klubów – Widzewa Łódź, czy Pogoni Szczecin. Dzisiaj nasz były rozgrywający pracuje w Departamencie Szkolenia Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz jest wykładowcą w związkowej Szkole Trenerów.

 


Na mecz Wisła Płock – Ruch Chorzów razem z Dariuszem Gęsiorem zapraszamy już w najbliższą sobotę 10 grudnia o godzinie 18.00.