
Mecz wicemistrza z mistrzem, Wielkie Derby Krakowa, ciekawe mecze w Szczecinie i Gdańsku. Najbliższa kolejka Lotto Ekstraklasy zapowiada się interesująco!
Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin
Piątek 18:00
W Szczecinie naprzeciw siebie staną równorzędni rywale, o czym świadczy minimalna różnica w tabeli. Miedziowi tydzień temu przełamali passę meczów bez zwycięstwa. Nieco gorzej w ostatnich kolejkach radzą sobie Portowcy, choć na własnym stadionie wygrali trzy ostatnie mecze. Obie drużyny z pewnością będą walczyły o pełną pulę, by 2016 rok zakończyć w grupie mistrzowskiej.
Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław
Piątek 20:30
Drugie piątkowe spotkanie również odbędzie się na Pomorzu. Podopieczni Piotra Nowaka w zeszłym tygodniu przegrali z Wisłą Kraków 0:3 i tym samym stracili pozycję lidera rozgrywek. Dodatkowo do meczu ze Śląskiem gdańszczanie przystąpią bez Mario Malocy, który jest liderem defensywy Lechistów. Stadion Energa jest jednak najpilniej strzeżoną twierdzą w Ekstraklasie - gospodarze wygrali tu 7, a przegrali zaledwie 1 spotkanie. Z drugiej strony wrocławianie większosć punktów zdobywają na wyjazdach, choć Mariusz Rumak też ma problemy - pauzuje Felipe Goncalves, a na uraz narzeka Augusto.
Górnik Łęczna - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Sobota 15:30
Górnicy w zeszłej kolejce zremisowali z Cracovią, ale nie wystarczyło to do opuszczenia ostatniego miejsca w tabeli. Podopieczni Sławomira Nazaruka w Lublinie podejmą zespół Bruk-Bet Termalicy. Piłkarze Czesława Michniewicza lepiej radzą sobie poza Niecieczą. Łęcznianie mają najgorszą ofensywę w stawce - Zielono-czarni strzelają średnio jedną bramkę na mecz. Na ich korzyść może działać jednak absencja Artema Putiwcewa. Stoper z Ukrainy do tej pory wystąpił we wszystkich spotkaniach swojej drużyny.
Wisła Płock - Ruch Chorzów
Sobota 18:00
Nafciarze po świetnej pogoni wyrwali punkt na Stadionie Wojska Polskiego. Remis z Legią podbudował podopiecznych Marcina Kaczmarka, którzy zapowiadają walkę o pełną pulę w meczu z Niebieskimi. W sobotę na boisku zabraknie Cezarego Stefańczyka - prawy obrońca pauzuje za 4. żółtą kartkę. Piłkarze Waldemara Fornalika przegrali dwa ostatnie mecze, ale wcześniej pokonali na wyjeździe Górnika Łęczna 4:0 i z pewnością nie poddadzą się bez walki.
Wisła Kraków - Cracovia
Sobota 20:30
Derby Krakowa są jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów najbliższej kolejki. W pierwszej serii gier górą byli podopieczni Jacka Zielińskiego. Wisła była wtedy pogrążona w kryzysie, po którym na boisku nie ma już śladu. Po zeszłotygodniowej wygranej z Lechią podopieczni Radosława Sobolewskiego awansowali na 8. lokatę. Dużo gorzej wiedzie się Pasom, które mają zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Derby rządzą się jednak swoimi prawami i w sobotę pozycja w tabeli nie będzie miała znaczenia.
Lech Poznań - Korona Kielce
Niedziela 15:30
Kolejorz został zatrzymany w Białymstoku, ale i Korona po trzech zwycięstwach przegrała w na boisku wicemistrzów Polski. Obie drużyny do niedzielnego meczu przystąpią osłabione. Nenad Bjelica nie będzie mógł skorzystać z Macieja Makuszewskiego, a Maciej Bartoszek do Poznania nie zabierze pauzującego za kartki Miguela Palanci. Faworytem spotkania wydaje się Lech, który wygrał dwa ostatnie spotkania na Inea Stadionie, choć w pierwszym meczu obu drużyn Lechici przegrali w Kielcach 1:4.
Piast Gliwice - Legia Warszawa
Niedziela 18:00
Wicemistrzówie Polski podejmują przy Okrzei triumfatora poprzedniego sezonu. Legia przyjedzie do Gliwic podbudowana wygraną ze Sportingiem Lizbona i awansem do Ligi Europy. W lidze Wojskowi nadal mają jednak straty do odrobiena. Podopieczni Radoslava Latala również potrzebują punktów, a w ostatniej kolejce pokonali dobrze spisującą się Koronę. W sierpniowej potyczce na Stadionie Wojska Polskiego kibice nie oglądali bramek.
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok
Poniedziałek 18:00
19. kolejkę po raz kolejny zakończy mecz Arki Gdynia. Podopieczni Grzegorza Nicińskiego po wygranej z Ruchem Chorzów awansowali na 9. pozycję. Faworytem wydaje się jednak Jagiellonia, która w hicie poprzedniej kolejki pokonała Lecha Poznań 2:1. Drużyna Michała Probierza wykorzystała potknięcie Lechii i wskoczyła na pozycję lidera rozgrywek. Do Gdyni pojadą jednak bez pauzującego Tarasa Romańczuka, co jest sporym osłabieniem Jagi.
