
W 17' meczu z Ruchem Chorzów Piotr Wlazło strzelił swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. Kolejne dwa trafienia z 70' i 78' sprawiły, że stał się strzelcem pierwszego hat-tricka od 27 maja 2012 roku.
To pierwszy sezon Piotra Wlazło w Ekstraklasie. Na początku sezonu pomocnik wchodził z ławki rezerwowych, a czasami nie znajdował się nawet w kadrze meczowej i formę meczową podtrzymywał w drużynie rezerw.
Szansę od 1' dostał w 10. kolejce, kiedy to graliśmy na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Niecieczą. Marcin Kaczmarek ustawił go wówczas na... prawym skrzydle. Belo był bliski strzelenia bramki już w meczu ze Słoniami, ale po jego strzale głową futbolówka zatrzymała się na słupku. Po dobrym występie w Małopolsce na Wlazło na dobre zadomowił się w podstawowym składzie, w którym znajdował się w każdym kolejnym spotkaniu.
Belo to uniwersalny żołnierz Marcina Kaczmarka. Wyróżnia go wydolność i walka do utraty sił. Nie ma piłek przegranych. Trener może wystawić swojego pomocnika na przeróżnych pozycjach - od skrzydłowego, przez środkowego, a nawet ofensywnego gracza. Zaangażowanie i dobra gra do tej pory nie miały odzwierciedlenia w najważniejszych statystykach. Wszystko zmieniło się po zwycięstwie z Ruchem Chorzów, którego Wlazło był jednym z głównych architektów. Bramka zdobyta z 52 metrów z pewnością będzie jednym z poważniejszych kandydatów do bramki roku na boiskach Ekstraklasy.
Po raz ostatni piłkarz Wisły Płock zdobył hat-tricka 27 maja 2012 roku, a jego autorem był Ricardinho. Brazylijczyk strzelił wszystkie bramki dla Nafciarzy w meczu przeciwko Warcie Poznań. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3.