
Podopieczni Marcina Kaczmarka w sobotę rozegrają rewanżowe spotkanie z Jagiellonią Białystok. W sierpniowym meczu górą byli Nafciarze, którzy po bramce Dimitara Ilieva pokonali rywali 1:0.
Drużyna Michała Probierza do sierpniowego starcia przystępowała z pozycji lidera Lotto Ekstraklasy. Wisła z dorobkiem 4 punktów była 11.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, ale mieli problemy z przedostaniem się pod bramkę Seweryna Kiełpina. Groźnie w 17' z rzutu wolnego uderzał Konstantin Vassiljev, ale nasz golkiper był na posterunku. Nafciarze groźnie odpowiedzieli dopiero 20 minut później, ale strzał Giorgiego Merebashvilego na rzut rożny sparował Marian Kelemen.

Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy objęliśmy prowadzenie. Z narożnika boiska dośrodkował Dominik Furman, w zamieszaniu Łukasz Burliga próbował wybijać futbolówkę sprzed samej linii, ale trafił w nogi Dimitara Ilieva i futbolówka wpadła do bramki.
Po zmianie stron płocczanie nacierali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na podwyższenie rezultatu. Z biegem czasu to goście śmielej atakowali, a podopieczni Marcina Kaczmarka mieli przez to kilka okazji do kontr. Wyniku nie udało się podwyższyść i mecz skończył się skromnym zwycięstwem naszej drużyny, które pozwoliło przesunąć się na 6. lokatę.
15.08.2016 r.
Wisła Płock – Jagiellonia Białystok 1:0 (1:0)
Bramki:
1:0 Dimitar Iliev 40’.
Żółte kartki: Furman – Wasiluk, Romanczuk.
Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 24. Tomislav Božić, 95. Patryk Stępiński - 22. Dominik Kun, 8. Dominik Furman, 30. Siargej Krivets (61, 21. Maksymilian Rogalski), 41. Dimityr Iliev, 10. Giorgi Merebashvili (74, 9. Arkadiusz Reca) - 29. José Kanté (90, 17. Damian Byrtek).
Jagiellonia Białystok: 25. Marián Kelemen - 8. Łukasz Burliga, 20. Dawid Szymonowicz, 14. Marek Wasiluk, 77. Piotr Tomasik - 21. Przemysław Frankowski, 22. Rafał Grzyb, 6. Taras Romanczuk (74, 18. Maciej Górski), 5. Konstantin Vassiljev (26, 28. Karol Świderski), 11. Karol Mackiewicz (53, 7. Dmytro Chomczenowski) - 10. Fedor Černych.