
Już w najbliższą sobotę piłkrze Wisły Płock rozegrają rewanżowy mecz z Jagiellonią Białystok. O sposobie gry i mocnych stronach naszych rywali rozmawialiśmy ze Sławomirem Rafałowiczem, który w naszym zespole odpowiada m.in. za analizę przeciwników.
Liderem zespołu z Białegostoku jest bezsprzecznie Konstantin Vassiljev. - Ocena gry poszczególnych zawodników może być subiektywna, ale jeśli przemawiają za tym jeszcze konkretne liczby, to wtedy można mówić "kluczowy zawodnik". Tak wyglądał chociażby ostatni mecz przeciwko Arce Gdynia - Konstantin wszedł z ławki i zrobił różnicę. Niewątpliwie jest bardzo ważną postacią, ale to z drugiej strony duże uproszczenie, bo na boisku jest też 10 innych zawodników - zaznaczył Rafałowicz.
Swoją pozycję w tabeli zespoół z Białegostoku zawdzięcza nie tylko skutecznej grze ofensywnej, ale i dobrze zorganizowanej grze defensywnej. - Marian Kelemen swoim doświadczeniem wprowadza dużo spokoju. Jagiellonia straciła najmniej bramek w lidze, co mówi dużo o jakości obrońców. Guti i Invan Runje trzymają poziom i dobrze wyprowadzają piłkę. Niezlą rundę rozgrywa Piotr Tomasik, który chętnie włącza się do ofensywy i kilka asyst do swojego konta w tym roku już dopisał - wylicza analityk Nafciarzy.
Na uwagę zasługują też przednie formacje. - W środku jest spora rotacja. Przeciwko nam nie zagra Jacek Góralski, który pauzuje za kartki, ale wróci Taras Romańczuk. Ostatnio grał też np. młody Damian Szymański. Na pewno sobie poradzą z zestawieniem środka pola. W ofensywie zawodnicy mają dużą swobodę w wymianie pozycji. Fiodor Cernych, Przemysław Frankowski czy Karol Świderski mogą grać w zasadzie wszędzie, więc często obrazek ze składem meczowym nie będzie miał pokrycia z boiskiem - uśmiecha się szkolenowiec.
Bardzo mocną bronią Jagi są stałe fragmenty gry. - Są przygotowane do perfekcji. Widać powtarzalność - w otatnich 7 meczach, aż 9 bramek strzelili w ten sposób. Mają zawodników dobrze grających głową i musimy być skoncetrowani - podkreślił.
Nafciarze od początku sezonu dużo lepiej spisują w meczach z topowymi zespołami. - Ostatnie nasze wyjazdy to czołowe drużyny w Polsce - Lechia, Legia, teraz Jaga. Zachowujemy pokorę i mamy świadomość, że mecz meczowi nierówny. Potrafimy jednak walczyć z najlepszymi, więc podbudowani ostatnimi wynikami jedziemy po dobry rezultat do Białegostoku. Podchodzimy z szacunkiem do przeciwnika, ale i z wiarą we własne umiejętności - zapewnił Rafałowicz.
Stadion w Białymstoku nie jest jednak twierdzą nie do zdobycia. - Przegrali u siebie z Lechią, Legią i Zagłębiem Lubin, a więc czołowymi drużynami. Na pewno mają swoje mankamenty, które będzie starali się wykorzystać. Liczymy na nasz dobry dzień - jesteśmy w stanie tam zapunktować - zakończył.