W 20. kolejce Lotto Ekstraklasy Wisła Płock sprawiła sporą niespodziankę, pokonując w Białymstoku lidera tabeli Jagiellonię. Jak płockie i ogólnopolskie media komentują ostatni w 2016 roku mecz w wykonaniu podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka? Tradycyjnie przygotowaliśmy dla Was zestawienie kilku artykułów na temat ostatniego spotkania. Zapraszamy do lektury!
Onet.pl
"LOTTO Ekstraklasa: niespodzianka w Białymstoku, Wisła Płock zdobyła trzy punkty"

Fragment artykułu: Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 49. minucie bohater meczu z Ruchem Piotr Wlazło udowodnił, że jest w gazie. Piłka nieco przypadkowo trafiła do niego w polu karnym, gracz Wisły zdecydował się na uderzenie z powietrza i pokonał Kelemena, otwierając wynik tego spotkania.
***
Przegląd Sportowy
"Sylwestrzak pogrążył Jagiellonię. Stracona szansa gospodarzy"

Fragment artykułu: Goście swoją grą komunikowali: punkcik w meczu z liderem, bez Dominika Furmana, Maksymiliana Rogalskiego i Tomislava Bozica jak najbardziej nas urządza. Nie byli więc specjalnie zainteresowani wypadem na białostocką połowę, choć w przerwie Kamil Sylwestrzak bardzo odważnie wyznał: Chcemy tu wygrać!
***
Sportowefakty.wp.pl
"Jagiellonia - Wisła: lider zawiódł, ale przezimuje na szczycie"

Fragment artykułu: Wisła odrobiła lekcję. Materiały pomocne w analizie gry Konstantina Vassiljeva przyniosły pożądany efekt. Estończyk dostał "plaster". Jak cień podążał za nim Przemysław Szymiński. Gdy pomocnik był minimalnie spóźniony do rywala doskakiwał Piotr Wlazło. Reżyserowi gry Jagiellonii trudno było przyjąć piłkę, nie mówiąc już o rozprowadzaniu akcji. Często zmuszony był wracać po futbolówkę na własną połowę. W dwóch słowach - zero swobody.
***
Weszlo.com
"Lider cierpi, bo Wiśle znów Wlazło"

Fragment artykułu: Remis byłby sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Tak dzisiaj, jak i w przypadku kilku innych meczów Wisły Płock, na przykład z Wisłą Kraków czy Górnikiem Łęczna, gdy Nafciarze tracili remis w samej końcówce. Można powiedzieć, że los postanowił im coś oddać. Prawy obrońca dośrodkował, lewy zakończył akcję w piękny sposób, uderzając słabszą nogą. Sylwestrzak tak jak na Legii okazał się kluczowy.
***
Portal Płock
"Miła niespodzianka na koniec roku. Wisła ograła lidera na wyjeździe"

Fragment artykułu: Ostatnie minuty nie zwiastowały zmiany wyniku, jednak już w 90. minucie do piłki dopadł Kamil Sylwestrzak. Dośrodkowanie Cezarego Stefańczyka trafiło pod nogi byłego kapitana Korony Kielce, który minął obrońcę i znakomitym, technicznym uderzeniem nie dał szans Kelemenowi. Okazało się, że było to trafienie na wagę zwycięstwa. Chwilę po bramce sędzia zakończył spotkanie.
***
Dziennik Płocki
"Nafciarze wygrywają z mistrzem jesieni!"

Fragment artykułu: Po zmianie stron od razu zaczęło dziać się więcej. W 47. minucie po podaniu Jose Kante wymusić rzut karny próbował Piotr Wlazło za co słusznie Tomasz Musiał ukarał go żółtą kartką. Bohater spotkania z Ruchem Chorzów dwie minuty później… cieszył się już z gola. Dośrodkowanie z prawej strony Kriwca zgrał głową Kante, a Wlazło z bliska dopełnił formalności. W 55. minucie po kolejnej akcji płocczan główkował już Kriwiec, ale Kelemen był na posterunku.
***
Rzeczpospolita
"Ekstraklasa piłkarska - Jagiellonia - Wisła Płock 1:2"

Fragment artykułu: Goście bronili remisu, ale nie rezygnowali z kontr. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Kamil Sylwestrzak ograł na skrzydle Przemysława Frankowskiego i technicznym strzałem z narożnika pola karnego przesądził o zwycięstwie Wisły.
Jagiellonia w tym sezonie doznała pięciu porażek. Dwie z nich w meczach z Wisłą - w Płocku przegrała w sierpniu 0:1.
***
Plock.wyborcza.pl
"Zwycięstwo z liderem w Białymstoku. Fantastyczny koniec roku Wisły Płock!"

Fragment artykułu: W drugiej połowie już po czterech minutach widzowie niemal osłupieli. Z prawej strony dośrodkował Siergiej Kriwiec, strącił ją głową Jose Kanté, a Piotr Wlazło z pięciu metrów nie dał szans Kelemenowi! Wisła prowadziła 1:0.
Gra zrobiła się znacznie ciekawsza, niż w pierwszej połowie, bo nafciarze nie cofnęli się, próbowali stwarzać zagrożenie, a podrażnieni gospodarze wściekle dążyli do remisu. Obudził się wreszcie as miejscowych, snajper Łotysz Konstantin Vassiljev.