Aktualności » Kamil Sylwestrzak: Do końca walczyliśmy o zwycięstwo
19-12-2016r.

W ostatnim spotkaniu w 2016 roku Wisła Płock wygrała w Białymstoku z Jagiellonią 2:1. Gola na wagę zwycięstwa strzelił już w 90. minucie obrońca Nafciarzy Kamil Sylwestrzak.

 

- W pierwszej połowie byliśmy zmęczeni grą w defensywie. Często musieliśmy się przesuwać, bo Jagiellonia robiła przewagę na skrzydłach, gdzie schodzili Vassiljev czy Romańczuk. Mieliśmy zadanie nie stracić bramki. Wiedzieliśmy, że Jaga najmnocniejsza jest z kontry i nie mogliśmy się zbytnio otworzyć - zaczął Kamil.


- Po przerwie chcieliśmy grać odważniej i strzelić bramkę. Nie było chyba w szatni osoby, która myślała, że tego meczu możemy nie wygrać. Jagiellonia się otwierała, wychodziła wysoko i zostawiała więcej miejsca na skrzydłach. Chcieliśmy ich skontratakować i potem czekać na kolejne szanse. Udało się dość szybko, ale też straciliśmy bramkę. Do końca graliśmy jednak o zwycięstwo i udało się wygrać - dodaje Sylwestrzak.



Czysta fantazja - uśmiechał się obrońca zapytany o strzeloną bramkę. - Rzadko chyba zdarza się, że wrzuca jeden obrońca, a akcję w polu karnym zamyka drugi. Mam trochę wyczucia napastnika. W pierwszej chwili chciałem uderzać z powietrza, ale widziałem że Przemek Frankowski biegł z impetem i postanowiłem go złamać. Potem to już fantazja. Nie mam rewelacyjnej prawej nogi, a bramka chyba wyszła świetna - dodał.



Końcówka roku była bardzo dobra w wykonaniu naszych piłkarzy. - Każdy z nas chyba żałuje, że ten rok już się kończy. Rzeczywiście, końcówkę mieliśmy fajną, ale przede wszystkim skuteczną punktowo. Trzy oczka z Ruchem, zwycięstwo w Białymstoku, remis przy Łazienkowskiej. Naprawdę wyglądało to świetnie - wyliczał defensor. 



Popularny Małpa ostrożnie wypowiada się o celach zespołu. - Skupiamy się na okresie przygotowawczym, a wcześniej na każdym kolejnym meczu. Chcieliśmy za wszelką cenę przerwać serię bez zwycięstwa, moim zdaniem niezasłużoną. Mamy bardzo dobry zespół i powatrzam to od początku mojego pobytu w Płocku. Musimy skupić się na kolejnym meczu, ale też i wierze we własne umiejętności. Dużo chłopaków debiutowało w Ekstraklasie, odbudowywało formę. Te wyniki dadzą nam pewność, że dużo potrafimy i stać nas na wiele - zakończył.