
Piłkarze Wisły Płock dotarli w czwartek na obóz przygotowawczy w Cetniewie i z pewnością mają już w nogach odbyte przez nich treningi. To jednak nie koniec, bowiem jest to dla nich dopiero półmetek zgrupowania.
Wiślacy w drogę wyruszyli w czwartek około godziny 13:00 i w godzinach wieczornych zameldowali się na miejscu. Dziś zastała ich piękna i słoneczna pogoda. Na pewno sprzyjała ona szczególnie pierwszemu treningowi. Podopieczni Marcina Kaczmarka, pod okiem całego sztabu szkoleniowego, odbyli bowiem o 11:30 swój ulubiony trening - piłkarski. W ruch poszły zatem liczne futbolówki, a ćwiczone były przede wszystkim rozwiązania taktyczne, połączone z wewnętrzną gierką między zawodnikami. Po wszystkich było widać ogromny głód gry - włącznie z wracającym Damianem Piotrowskim, który był szczególnie aktywny. Z całym zespołem przebywali również nasi golkiperzy. Więcej czasu spędzają jednak przede wszystkim pod okiem trenera bramkarzy Andrzeja Krzyształowicza.

Po zajęciach, o 13:30 Nafciarze udali się do hotelu na wspólny obiad. Następnie mieli kilka godzin trzy godziny na zregenerowanie się i odpoczynek we własnym gronie. Po południu trzeba jednak było stawić się już na kolejnym treningu. Tym razem udano się do nowoczesnej hali sportowej, gdzie oprócz pracy nad mocą na zawodników czekały także małe gierki - w unihokeja oraz koszykówkę. Obóz w Cetniewie ma bowiem służyć przede wszystkim temu, by piłkarzom nie zabrakło sił podczas rewanżowej i finałowej rundy Lotto Ekstraklasy. Dzień zakończyła wspólna kolacja o 19.
Pełana galeria zdjęć z dzisiejszego dnia dostępna jest na naszym klubowym Facebooku.
