Aktualności » Środa, czyli "siodełko" i odnowa biologiczna
18-01-2017r.

 

Wczorajszego dnia z pewnością na twarzach kilku zawodników pojawił się uśmiech, bowiem mogli odbyć zajęcia z futbolówkami. Dziś jednak na piłkarzy czekało, przynajmniej według Dimitara Ilieva, najbardziej wymagające ćwiczenie obozu - obrastające już legendą "siodełko".


O godzinie 11:00 podopieczni Marcina Kaczmarka wyruszyli w drogę do pobliskiego lasku, by odbyć trening kondycyjno-biegowy. Piłkarze mają tam za zadanie przebiec dwanaście razy prawie dwustumetrowy odcinek. Z początku to ćwiczenie nawet dla profesjonalnego sportowca może brzmieć niepozornie, ale jest bardzo wymagające. To efekt dwóch bardzo stromych podbiegów i zbiegów. Ponadto całość należy pokonać na pełnej szybkości, przez co zawodnicy czują trening w nogach jeszcze przez bardzo długi czas po jego zakończeniu.

 

Po wszystkim, piłkarze tradycyjnie zebrali się w hotelu na wspólnym obiedzie. Po posiłku mieli czas dla siebie, aby odrobinę zregenerować siły i odpocząć. Większość zawodników gra wtedy na konsolach, czyta książki lub po prostu śpi.

 

 

O 15:30 nadszedł czas na kolejną zbiórkę, bowiem według planu dnia nastał moment odnowy biologicznej. Mowa tutaj przede wszytkim o różnego rodzaju masażach podwodnych i popularnych "wirówkach", czyli kąpieli wirowej kończyn dolnych i górnych. Zawodnicy przeszli także przez tak zwane bicze szkockie. Charakteryzuje się to natryskiem na ciało zawodnika pojedynczego strumienia o zmiennej temperaturze. Nafciarze brali także specjalną kąpiel perełkową, która polega na zanurzeniu się w wodzie wypełnionej drobnymi pęcherzykami powietrza, które masują skórę. Nie zabrakło też tradycyjnego basenu i ręcznych masaży.

 

 

Zawodnicy dziś zamiast treningu na hali będą mieli odnowę biologiczną. Część z nich będzie korzystała z basenu w ramach rozpływania po ciężkich zajęciach oraz sauny - podkreśla Paweł Nowacki, fizjoterapeuta Wisły Płock. Inni skorzystają z masaży podwodnych, hydroterapii, wirówki, kąpieli perełkowej, solanki oraz biczy szkockich - dodaje Nowacki

 

Klubowy masażysta Marcin Kowalski przypomina, że w odnowie biologicznej najważniesze jest szybkie postawienie na nogi zawodnika - Wszystko to, by zmniejszyć napięcie mięśni, żeby te ich nie bolały i aby kwas mlekowy, został szybciej odprowadzony z mięśni i usunięty z organizmu. Chodzi o to, żeby ich zregenerować w miarę możliwości jak najszybciej. 

 

Po dwóch godzinach zawodnicy znów mieli czas wolny, by wieczorem zjeść wspólną kolację i rozpalić ognisko.

 

Pełna galeria zdjęć z dzisiejszego treningu biegowego jest na naszym klubowym Facebooku.