
O godzinie 14:00 czasu polskiego Wisła Płock zmierzy się w pierwszej grze testowej z Beroe Stara Zagora. O reprezentanta bułgarskiej ekstraklasy zapytaliśmy bułgarskiego reprezentanta Wisły Płock - Dimitara Ilieva. Zapraszamy do lektury.
Jak wrażenia po przylocie na Cypr?
Wrażenia bardzo dobre, a to jest najważniejsze. Z hotelu jestem bardzo zadowolony, bo jedzenie i warunki w pokoju są na dobrym poziomie. Boiska są całkiem niezłe - co prawda nie należą do naprawdę najlepszych, ale mogły być o wiele gorsze, tym bardziej patrząc na porę roku i ilość trenujących na nich drużyn. Zobaczymy jak będzie na sparingach. Mam nadzieję, że w porządku.
Pierwszy sparing rozegramy z twoimi rodakami - Beroe Stara Zagora. Co możesz powiedzieć na temat tej drużyny?
Od ostatnich paru lat jest to jeden z lepszych bułgarskich zespołów. W ostatnim sezonie grali o puchary, skończyli na trzecim miejscu w lidze. Mają bardzo dobry zespół. Chociaż teraz są w środku tabeli, myślę że ich potencjał jest większy. Tak naprawdę to jest TOP6 lub TOP5 w Bułgarii, jeżeli chodzi o poziom sportowy oraz organizację. W ekipie jest kilku niezłych obcokrajowców. Mają dobrych kibiców. Stara Zagora to piłkarskie miasto, z bogatą tradycją.
Kogo można zatem wyróżnić?
W ataku gra u nich napastnik z Afryki – Junior Mapuku. To bardzo silny i mocno trzymający się na nogach snajper. Ich „dziesiątka” to z kolei Georgi Bozhilov, z którym spotkałem się się w Lokomotivie Plovdiv. Bardzo dobry, techniczny piłkarz. Na skrzydle występuje Atanas Zehirov, który dysponuje dużą szybkością. W obronie znajdują się doświadczeni piłkarze, mający raczej więcej niż trzydzieści lat. W pierwszym zespole są też jednak perspektywiczni piłkarze. To generalnie niezła mieszanka rutyny z młodością.
Miałeś kiedykolwiek okazję grać przeciwko Beroe? Obstawiam, że tak.
Oj, dużo razy. Chyba nawet z kilkanaście. Nigdy nie było łatwo, bo to były ciężkie mecze. Tym bardziej, że ostatnio zdobyli nawet dwa razy Puchar Bułgarii. Jak dobrze pamiętam, chyba w 2010 i 2013 roku.
