Aktualności » Podsumowanie meczów 21. kolejki Lotto Ekstraklasy
14-02-2017r.

 

Szalona końcówka w Płocku, wysoka wygrana Lechii i rzuty karne Lecha Poznań. Co jeszcze działo się w minionej kolejce? Zapraszamy na nasze podsumowanie.

 

O najważniejszej konfrontacji zakończonej serii meczów, czyli pojedynku Wisełki ze Śląskiem Wrocław szeroko pisaliśmy już wcześniej więc dzisiaj skoncentrujemy się na pozostałych spotkaniach z zastrzeżeniem, że na rzetelną i kompleksową ocenę weekendowej kolejki musimy poczekać do 7 marca. Wtedy zostanie rozegrany, odwołany z powodu złego stanu murawy, mecz Górnik Łęczna Zagłębie Lubin. Na szczęście na pozostałych stadionach jakość nawierzchni nie budziła zastrzeżeń i stęsknieni ligowej rywalizacji kibice mogli podziwiać swoich ulubieńców.

 

Wiosenną część rozgrywek otworzyli piłkarze Ruchu Chorzów i Cracovii Kraków. O skromnej wygranej Pasów zdecydowało trafienie rezerwowego Krzysztofa Piątka, nomen omen w piątkowy wieczór. Gol padł na dwie minuty przed zakończeniem gry, więc chorzowianie, którzy wcześniej byli absolutnie równorzędnym rywalem dla Cracovii, nie mieli już czasu na wyrównanie. Niebiescy pozostali na ostatnim miejscu w tabeli Lotto Ekstraklasy.

 

Goniące ścisłą czołówkę ekipy Lecha i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza zmierzyły się w Poznaniu przy Bułgarskiej. Kibice byli świadkami rzadkiego rozstrzygnięcia, bowiem wszystkie gole, i to aż trzy, padły z rzutów karnych. Na dodatek kolejne jedenastki egzekwowali inni piłkarze. Wszyscy skutecznie i wszyscy trafiali do bramki gości. Zaczął przed przerwą Dawid Kownacki, w drugiej części poprawili Marcin Robak i Darko Jevtić. Dzięki wygranej Kolejorz minął Termalikę w tabeli i goni liderów.

 

Niewątpliwie najwięcej uwagi środków masowego przekazu wzbudził pojedynek na szczycie. Lechia Gdańsk nie dała Jagiellonii Białystok cienia szansy na zwycięstwo i gładko wygrała z nią 3:0. Katami białostocczan okazali się portugalscy bracia Paixão. Dwa razy trafił Marco, a raz Flavio. Lider z Podlasia przeprowadził się wobec tego do Trójmiasta. Przy pierwszym golu perfekcyjną asystą popisał się wieloletni zawodnik Wisły Płock - Sławomir Peszko.

 

Pościg za prowadzącymi w tabeli kontynuuje Legia Warszawa. Mistrz Polski po poważnych zmianach w składzie w najskromniejszym stosunku pokonał w Gdyni miejscową Arkę. Gola na wagę kompletu punktów zdobył Tomasz Jodłowiec. Arka, szczególnie w końcówce, miała szansę na remis, ale nie potrafiła pokonać Arkadiusza Malarza. Warszawianie, chociaż nie zachwycili, osiągnęli swój cel. Najlepiej skomentował to Michał Pazdan zauważając, że takie mecze trzeba po prostu wygrywać, a styl jest nieistotny. Z reprezentantem Polski trudno chyba w tej kwestii polemizować.

 

Dwa istotne, z uwagi na podział na grupę mistrzowską i spadkową, mecze odbyły się w Krakowie i Szczecinie. Faworyzowana Biała Gwiazda podejmowała pod Wawelem Koronę Kielce i zwycięstwo w dużym stopniu zawdzięcza błyskowi geniuszu Patryka Małeckiego. Jego gola z 12. min można oglądać bez ustanku. Po szybko zdobytym prowadzeniu Wisła mogła swobodniej rozgrywać spotkanie, ale gdyby Koroniarze umieli wykorzystać swoje sytuacje, cofnięci krakowianie pewnie by tego meczu nie wygrali. Goście sami strzelić bramki nie umieli, więc na dziesięć minut przed końcowym  gwizdkiem zostali dobici przez Pawła Brożka, który na raty wykorzystał rzut karny. Wisła z dorobkiem 28 punktów wskoczyła zatem do górnej ósemki tabeli.

 

Jest w niej również szczecińska Pogoń. W zamykającym kolejkę spotkaniu Portowcy długo przegrywali u siebie z Piastem Gliwice, dla którego debiutanckiego gola zdobył Michal Papadopulos. Popisowy wolej Czecha dał gliwiczanom nadzieję na wyjazdową wygraną. Gospodarzom wiarę w komplet punktów przywrócił Rafał Murawski. Weteran ligowych boisk pokonał Jakuba Szmatułę w 71. min, dając tym samym Pogoni wyrównanie. Gospodarze nie spoczęli na laurach i ambitnie dążyli do zwycięstwa. Dopięli swego po karnym Ádáma Gyurcsó.

 

Samodzielnym liderem po 21 kolejkach Lotto Ekstraklasy jest Lechia Gdańsk. Trzypunktową stratę do gdańszczan ma teraz Jagiellonia, a jeszcze oczko mniej Legia. „Nad kreską” są jeszcze ekipy Lecha, Bruk-Betu, Zagłębia, Pogoni i Wisły Kraków.

 

Drugą ósemkę otwierają z dorobkiem 26 punktów Arka i Korona. O jeden punkt mniej zdobyli nasi Nafciarze, którzy wyprzedzają Cracovię, Śląsk i Piasta. Tabelę z zauważalną stratą zamykają Górnik Łęczna i Ruch Chorzów.