
Wielkimi krokami zbliża się 25. kolejka LOTTO Ekstraklasy. Przed nami kilka ciekawych spotkań, które mogą zmienić układ sił w tabeli. Zapraszamy do lektury naszej zapowiedzi.
Śląsk Wrocław - Piast Gliwice
(piątek 10.03.2017, godz. 18:10)
W inaugurującym spotkaniu 25. kolejki Śląsk Wrocław zmierzy się na własnym stadionie z Piastem Gliwice. Obie drużyny będą chciały się przełamać i w końcu zdobyć punkty. Gospodarze przegrali bowiem ostatnie dwa spotkania. Goście notują niekorzystną serię pięciu porażek z rzędu. Jeśli wicemistrz Polski myśli o utrzymaniu, to za zdobywanie punktów powinien wziąć się właśnie w tym momencie. Wrocławianie jednak na pewno nie położą się na boisku, bo po ostatnich wynikach coraz bliższe stały im się miejsca spadkowe. Ciekawostką jest fakt, że Śląsk jest obecnie najgorzej w lidze punktującą drużyną na swoim stadionie. Piast jest zaś... najsłabszym zespołem grającym na wyjazdach.
***
Arka Gdynia - Lech Poznań
(piątek 10.03.2017, godz. 20:30)
Czy ktoś jest w stanie zatrzymać pędzący z zawrotną prędkością walec z Poznania? Lechici weszli w rundę wiosenną tak, jak nie marzyli chyba nawet fani Kolejorza. Cztery zwycięstwa z rzędu (trzy po 3:0 i jedno z liderującą Lechią) muszą robić wrażenie. Arce będzie w tym meczu bardzo ciężko o punkty, jendak z pewnością będzie chciała powalczyć o górną 'ósemkę' na koniec zasadniczej fazy sezonu.
***
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
(sobota, 11 marca, godz. 15:30)
Sobotnie mecze rozpoczniemy w Płocku, gdzie Wisła podejmować będzie Bruk-Bet Termalikę. Nafciarze ostatnio dobrze spisują się na własnym boisku. Na wiosnę zremisowali ze Śląskiem Wrocław oraz pokonali Zagłębie Lubin. Słonie są jednak przeciwnikiem wyjątkowo niewygodnym. Ich defensywny styl gry dał się we znaki nawet warszawskiej Legii.
***
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk
(sobota 11.03.2017, godz. 18:00)
Zdecydowanym faworytem tego starcia będzie drużyna trenera Piotra Nowaka. Nasza liga potrafi jednak zaskakiwać. Tym bardziej, że Lechia ma problem z punktowaniem na wyjazdach. Ruch z kolei będzie chciał jak najprędzej oddalić się od dołu tabeli. W tej drużynie na pewno drzemie spory potencjał, o czym świadczy fakt trzech meczów bez porażki, na co złożyło się chociażby zwycięstwo z Legią Warszawa.
***
Jagiellonia Białystok - Korona Kielce
(sobota 11.03.2017, godz. 20:30)
Ciekawie zapowiada się spotkanie Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce. Podopieczni Michała Probierza ciągle zawzięcie gonią wspomnianą Lechię, podczas gdy za plecami wciąż siedzą im Lech i Legia. Korona teoretycznie jest jednym z najgorszych wyjazdowych zespołów w lidze, jednakże ostatnio ich gra uległa sporej poprawie. Pozostanie w górnej połowie tabeli wydaje się być wystarczającą motywacją, by wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i sprawić bądź co bądź niespodziankę.
***
Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin
(niedziela 12.03.2017, godz. 15:30)
Pogoń znajduje się chyba w małym dołku, bowiem nie wliczając minimalnej wygranej z dołującym Piastem, Portowcy nie wygrali żadnego z ostatnich dziewięciu spotkań. Mecz z Górnikiem Łęczna zdaje się być więc idealną okazją na przełamanie. Problem jenak w tym, że... podobnie mogą przecież myśleć w Łęcznej. Ekipa Franciszka Smudy w ostatnim meczu prezentowała się bardzo dobrze i tylko przez brak skuteczności uległa mocnemu Zagłębiu. Wbrew pozorom może to być ciekawy pojedynek.
***
Legia Warszawa - Wisła Kraków
(niedziela 12.03.2017, godz. 18:00)
Mecz zapowiadany jako hit kolejki. Ligowy klasyk - nawet jeśli Biała Gwiazda nie świeci już dawnym blaskiem. Legia ma za sobą upragnione zwycięstwo z Zagłębiem, którym pokazała że nie ma mowy o odpuszczeniu mistrzostwa. Piłkarze z Krakowa są w gazie po dwóch triumfach z rzędu i urwanie punktów Legionistom będzie dla nich głównym celem. Poprzednie spotkanie między tymi zespołami zakończyło się remisem, który teraz chyba nikogo zadowoli. Legia musi gonić przecież czołówkę, zaś Wisła ma szansę umocnić swoją pozycję w górnej połówce.
***
Cracovia Kraków - Zagłębie Lubin
(poniedziałek 13.03.2017, godz. 18:00)
Serię gier zakończy starcie między Cracovią Kraków, a Zagłębiem Lubin. Celem Miedziowych z pewnością będą trzy oczka, bowiem zakładając podział punktów wciąż mogą mieć szansę nawet na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Najpierw jednak muszą udowodnić swoją klasę w Krakowie. Gospodarzom na pewno nie pomoże myśl o sześciu domowych spotkaniach bez zwycięstwa.