
fot. W. Sierakowski
Już w najbliższy piątek 17 marca o godzinie 20:30 Wisła Płock zmierzy się z Wisłą Kraków w ramach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy. O sytuacji w tabeli i przygotowaniach do meczu rozmawialiśmy z pomocnikiem Nafciarzy Dominikiem Furmanem.
Za nami ciężki mecz z Bruk-Bet Termaliką.
Dominik Furman: Na pewno w tym momencie na ten mecz patrzymy przez pryzmat wyniku. Wiemy doskonale, że runda zasadnicza za chwilę się kończy. Teraz punkty są najważniejsze. Jesteśmy na razie jeszcze w tej dolnej "ósemce", ale nawet jeden punkt może to wszystko zmienić. W tym momencie liczy się tylko cel, który chcemy osiągnąć - mowa oczywiście o pierwszej ósemce.
Jak idą przygotowania do piątkowego spotkania z Wisłą Kraków?
Po meczu z Termaliką, jak zawsze, mieliśmy jeden dzień odpoczynku. Rozpoczęliśmy już przygotowania i na pewno jedziemy do Krakowa po trzy punkty. Tak jak powiedziałem wcześniej wygrywając mecz z Wisłą w Krakowie jesteśmy w pierwszej "ósemce", przynajmniej na ten moment. Wiemy oczywiście, że czeka nas trudny mecz. Wisła to dobry zespół i na pewno u siebie będą chcieli zgarnąć komplet punktów.

fot. W. Sierakowski
Jak oceniasz formę Wisły Kraków w tym sezonie?
Patrząc na przebieg całego sezonu, początek mieli bardzo słaby, później było już zdecydowanie lepiej. Pierwszy mecz z nami wygrali, ale można powiedzieć, że to my powinniśmy w tamtym spotkaniu cieszyć się z punktów. Taka jest piłka. Oglądałem ich ostatni mecz z Legią i na pewno dostrzegłem dobre i słabe strony tej drużyny. Ale trzeba pamiętać, że najważniejsze w piłce jest to, że mecz meczowi nie jest równy. To wszystko będzie szalenie istotne w piątek o 20:30.
Jaki wynik by cię zadowolił?
Nie ma co obstawiać. Chciałbym wygrać, nieważne jakim wynikiem. Najlepiej 5:0, ale jak pokazuje historia najwyżej wygraliśmy dotychczas dwoma bramkami. Oby się to nie zmieniło. Liczę na zwycięstwo.