Aktualności » Dimitar Iliev: Bułgaria zagrała w sobotę fantastyczne spotkanie!
27-03-2017r.

W sobotę 25 marca reprezentacja Bułgarii niespodziewanie pokonała faworyzowaną Holandię w meczu eliminacji Mistrzostw Świata. W wyjściowym składzie zagrało dwóch reprezentantów Lotto Ekstraklasy - Spas Delev (Pogoń Szczecin) oraz Simeon Slavchev (Lechia Gdańsk).

 

Obaj zawodnicy walnie przyczynili się do zwycięstwa swojej drużyny. Delev rozegrał mecz życia, strzelając dwie bramki, natomiast pomocnik Lechii zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu. Dzięki temu Bułgaria znalazła się na trzecim miejscu z dorobkiem dziewięciu punktów. Do liderującej Francji traci cztery oczka, natomiast do plasującej się na drugiej pozycji Szwecji raptem jeden punkt. O aktualnej formie reprezentacji i szansach na powołanie rozmawialiśmy z pomocnikiem Wisły Płock Dimitarem Ilievem.

 

Spas Delev - fot. Ivan Jocev / Sportal.bg

 

Liczysz po cichu na powołanie do kadry Bułgarii?

Dimitar Iliev: Na początku sezonu może były na to szanse. Grałem regularnie i strzelałem bramki. Wtedy jednak nie dostałem powołania, więc już raczej się tego nie spodziewam. Na dodatek niedawno miałem kontuzję, nie trenowałem.

 

 

Zapewne śledziłeś mecz Bułgarii z Holandią.

Bułgaria zagrała w sobotę fantastyczne spotkanie! Jestem bardzo miło zaskoczony. Nasza reprezentacja dawno nie wyglądała tak dobrze. Dawno nie byliśmy tak mocni, agresywni. Taktycznie również wyglądaliśmy rewelacyjnie. W pełni zasłużone zwycięstwo, na dodatek z takim przeciwnikiem jak Holandia. Bardzo mnie to cieszy.

 

 

Na dodatek na czołowych graczy wyrastają reprezentanci polskiej ekstraklasy.

Zgadza się, to bardzo dobra reklama polskiej ligi, ale również samych bułgarskich zawodników. Zarówno Spas Delev, jak i Simeon Slavchev grali na bardzo dobrym poziomie. Myślę, że był to mecz życia Spasa, a Pogoń Szczecin będzie musiała się bardzo postarać, żeby zatrzymać go w klubie.

 

 

Jesteście na trzecim miejscu w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. To raptem punkt straty do drugiej Szwecji i cztery do prowadzącej Francji.

Sytuacja w tabeli wygląda dobrze, ale nie zmienia to faktu, że nadal jesteśmy raczej outsiderem w tej grupie. W meczu z Francją i Szwecją dostaliśmy kolejno trzy i cztery bramki. Jeden mecz nic nie zmienia. Co prawda szanse jeszcze są, ale musimy utrzymać formę z meczu z Holandią. Po tym spotkaniu w Bułgarii wszyscy twardo stąpają po ziemi. Hurraoptymizm nie jest wskazany. Trzeba zrobić wszystko, żeby w kolejnych meczach również pokazać się z tak dobrej strony.

 

 

W przypadku, gdybyś otrzymał powołanie, miałbyś dodatkowo utrudnione zadanie, ponieważ na twojej pozycji gra Popov.

Ivelin Popov ze Spartaka Moskwa to aktualnie najlepszy piłkarz w naszej reprezentacji. Nie bez przyczyny jest też jej kapitanem. Jeśli chodzi o moje powołanie, to wiadomo, że zawsze może się jeszcze coś zmienić. Zobaczymy. Wszystko zależy ode mnie, jak będę grał. Póki co skupiam się na tym, żeby wrócić do formy. To jest w tym momencie dla mnie najważniejsze.