
W 27. kolejce Lotto Ekstraklasy Wisła Płock wygrała 4:1 z Cracovią. Prezentujemy przegląd najciekawszych artykułów na temat sobotniego spotkania.
Gazeta.pl/Płock
Wisła Płock rozbiła Cracovię. To początek marszu w górę tabeli
Fragment tekstu: Dla Wisły i Cracovii mecz miał olbrzymie znaczenie. Płocczanie potrzebują punktów, cały czas liczą się w walce o miejsce w pierwszej ósemce, które gwarantuje po rundzie zasadniczej utrzymanie w ekstraklasie. W zupełnie innych nastrojach są krakowianie, którzy przed sobotnią konfrontacją zajmowali przedostatnie miejsce. W sobotę chcieli za wszelką cenę się przełamać, odbić od dołu tabeli.
***
Portal Płock
Kanonada przy Łukasiewicza. Wisła wygrywa z Cracovią!
Fragment tekstu: Marcin Kaczmarek nieco zaskoczył składem. Po raz pierwszy od 4 listopada w wyjściowym składzie zagrał Dominik Kun, który zastąpił kontuzjowanego Arkadiusza Recę. Jak się okazało była to świetna decyzja trenera, bowiem skrzydłowy brał udział przy trzech bramkach.
***
PetroNews
Festiwal bramek w spotkaniu z Cracovią
Fragment tekstu: W sobotnim meczu LOTTO Ekstraklasy, 1 kwietnia, Wisła Płock gościła na własnym boisku Cracovię. Walka była o wejście Nafciarzy do pierwszej ósemki. Płocczanie mocno liczyli na to, szczególnie, że Cracovia tek wiosny grała słabo i znalazła się w strefie spadkowej. Jednak w poprzednim spotkaniu tych drużyn Cracovia wygrała 1:0.
***
Dziennik Płocki
Fragment tekstu: Druga część gry – o dziwno – nie rozpoczęła się od huraganowych ataków krakowian. Co prawda w 52. minucie z około 30. metrów uderzał Damian Dąbrowski, ale poza tym ich ofensywne zapędy kończyły się przed polem karnym gospodarzy. Gospodarzy, którzy czekali na swoją szansę.
***
Przegląd Sportowy
Beznadziejne Pasy rozbite w Płocku. Czy prezes Filipiak straci cierpliwość?
Fragment tekstu: Żart, kabaret, dramat – tak można nazwać postawę defensywy gości. Zdaniem pomocnika Sebastiana Stebleckiego był to... smród.
– W pierwszej połowie w zasadzie każda akcja Wisły robiła przysłowiowy smród, pod naszą bramką. Rywale za łatwo dochodzili do sytuacji – mówił w przerwie piłkarz, który akurat jako jeden z niewielu grał nieźle. Strzelił pięknego gola z dystansu, ale na niewiele się on zdał.
***
Sport.pl
Wisła Płock - Cracovia 4:1. Cracovia w strefie spadkowej
Fragment tekstu: Wisła Płock po raz ostatni przegrała u siebie 22 października 2016 roku. Uległa wówczas 1:2 Górnikowi Łęczna. Od tamtej pory zanotowała trzy remisy, a w sobotę odniosła czwarte zwycięstwo.
***
Onet.pl
LOTTO Ekstraklasa: Wisła Płock puka do drzwi grupy mistrzowskiej, Cracovia wciąż na dnie
Fragment tekstu: Wisła Płock pokonała Cracovię 4:1 (3:1) w 27. kolejce LOTTO Ekstraklasy i wywalczyła bardzo ważne trzy punkty pozwalające myśleć o grze w grupie mistrzowskiej. Bohaterem gospodarzy był strzelec dwóch goli Mateusz Piątkowski, który miał też asystę. Prowadzeni przez Jacka Zielińskiego goście muszą się jak najszybciej otrząsnąć, ale terminarz do końca rundy zasadniczej ich nie rozpieszcza.
***
Gazeta Krakowska
Beznadziejny mecz Cracovii. Została zdeklasowana przez Wisłę Płock
Fragment tekstu: Kibice gości dostali tylko jeden powód do zachwytu – kiedy Sebastian Steblecki uderzył zza pola karnego. Zrobił to tak, że Kiełpin był bez szans. 25-letni pomocnik w efektowny sposób zdobył więc pierwszego gola od powrotu do Cracovii.
***
GOL24.pl
Ekstraklasa. Wisła Płock gromi Cracovię! "Nafciarze" o krok od pierwszej ósemki!
Fragment tekstu: Jeszcze przed przerwą Wisła zadała rywalowi kolejny cios. W 27. minucie nacierający z lewego skrzydła Kun przedarł się w pole karne, minął Deleu, a następnie wyłożył piłkę do Mateusza Piątkowskiego. Doświadczony napastnik pokazał snajperski instynkt i skierował piłkę do siatki.
Fragment tekstu: Pierwszy kwadrans tego meczu był bardzo emocjonujący i padły w nim aż trzy gole! Wisła Płock bardzo dobrze rozpoczęła to spotkanie, bo już w 4. minucie wyszła na prowadzenie. Obrońcy Pasów tak wybijali piłkę, że ta odbiła się od Mateusza Piątkowskiego i trafiła do Siergieja Kriwca. Ten znalazł się w znakomitej sytuacji i pewnie ją wykorzystał.
Fragment tekstu: W zespole gospodarzy, który walczy o awans do czołowej ósemki, jedynym nieobecnym z podstawowego składu był Gwinejczyk Jose Kante. W szeregach Cracovii, próbującej opuścić strefę spadkową, nie wystąpiło aż pięciu piłkarzy: kontuzjowani Miroslav Covilo, Piotr Malarczyk, Paweł Jaroszyński oraz odsunięci za kartki Marcin Budziński i Jakub Wójcik.
***
Weszło
Fragment tekstu: Co w takiej sytuacji mieli robić gospodarze, chyba sami zaskoczeni, z jakimi ogórami przyszło im dzisiaj grać? Robili swoje, czyli strzelali bramki. Zaczął Kriwiec, który wykorzystał wielbłądy stoperów i przytomnie strzelił obok Sandomierskiego, który więcej razy dziś wyjmował piłkę z siatki, niż ją odbijał czy chwytał.