
O nadchodzącym meczu Wisły Płock z Górnikiem Łęczna oraz aktualnych ocenach zawodników obu drużyn w grze FIFA rozmawialiśmy z nowym reprezentantem sceny E-sportowej naszej drużyny Cezarym Gontarkiem.
Już w sobotę Wisła Płock zmierzy się z Górnikiem Łęczna - jakie przeczucia towarzyszą Ci przed tym meczem?
Cezary Gontarek: Można śmiało powiedzieć, że będzie to dla nas kluczowy mecz w rundzie zasadniczej ekstraklasy. Wiadomo też, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie. Pomimo faktu, że Łęczna jest na ten moment ostatnia w tabeli, ich forma i gra znacznie się ostatnio poprawiły. Myślę jednak, że pewne zwycięstwo z Cracovią oraz chęć rewanżu za porażkę u siebie spowoduje, że mecz zakończy się dla nas dobrym rezultatem.
Jakie są na ten moment mocne strony drużyny z Płocka?
Na pewno cieszy forma Mateusza Piątkowskiego. Ten chłopak "jest w gazie". Dużą rolę odgrywają również nasi pomocnicy. Przykładowo Siergiej Krivets zaczyna grać na miarę jego możliwości. Chociaż można wymienić również pozostałych zawodników. Wisła jest w tym momencie bardzo mocna.

Jako, że jesteś osobą, która doskonale zna grę FIFA i wszystkie ciekawostki i nieuanse z nią związane - jak oceniłbyś drużynę trenera Franciszka Smudy... na podstawie aktualizowanych statystyk w grze FIFA 17?
Przypomnę wszystkim czytelnikom, że gra FIFA 17 jest mocno zintegrowana z rzeczywistymi wynikami osiaganymi przez poszczególne drużyny w swoich ligach. W trybie zwykłym przy składach online zawodnicy posiadają wzrosty, jak i spadki oceny ogólnej. W FIFIE jest też drugi ciekawy tryb - Ultimate Team, gdzie budujemy własne drużyny z naszymi wymarzonymi zawodnikami. Tam natomiast piłkarze za bardzo dobre występy dostają specjalne karty z ulepszoną oceną ogólną zawodnika - jestem pewien, że każdy kibic Wisły, przy okazji aktywnie uczestniczący w rozgrywkach FIFA, polował jakiś czas temu na kartę Piotra Wlazło, po jego niesamowitym uderzeniu w meczu z Ruchem Chorzów. Wracając jednak do pytania, patrząc na to, co zaproponowała nam FIFA, jeżeli chodzi o drużynę Górnika Łęczna jedyny znaczny wzrost umiejętności zanotował w zasadzie Javi Hernandez, który może być kluczowym zawodnikiem Łęcznej. Należy też zwrócić uwagę na spadki formy obrońców, co sugeruje, że właśnie obrona jest najsłabszym punktem drużyny przed meczem z Wisłą Płock.

Jak wygląda w takim razie drużyna Wisły Płock po ostatnim zwycięstwie z Cracovią?
Jeżeli chodzi o skład na mecz z Górnikiem Łęczna, ja zawsze jestem wyznawcą zasady, że jeżeli coś dobrze funkcjonuje, to się tego nie zmienia. Według mnie nikt po ostatnim meczu nie zasłużył na to, żeby nie zagrać w pierwszej jedenastce. Wiadomo natomiast, że to oczywiście trener jest najbliżej zawodników. Widzi ich też na codziennych treningach.
Miło patrzy się na ostatnie propozycję FIFY, jeśli chodzi o oceny zawodników Wisły. Żadnych spadków, natomiast mamy aż sześciu zawodników z podwyższoną oceną. To bardzo dobry wynik. Zdecydowany progres widzimy w całej linii pomocy. Znacznie wzrosły też notowania Mateusza Piątkowskiego. Wielkie brawa dla chłopaków! Mam nadzieję, że przed kolejną kolejką będzie tych wzrostów jeszcze więcej!
Jakiego wyniku się spodziewasz?
Mimo, że będzie to ciężki mecz, obstawiam naszą wygraną 2:1. Nasi zawodnicy są bardzo dobrze nastawieni do tego meczu i wierzą, tak samo jak ja i wszyscy kibice, że można wywieźć z Łęcznej trzy punkty.
Miałeś okazję grać ostanio z jednym z zawodników Wisły Kamilem Sylwestrzakiem. Gra w FIFĘ jest bardzo popularna wśród naszych piłkarzy, stąd niektórzy z nich grają naprawdę dobrze.
Byłem bardzo mile zaskoczony poziomem, który prezentował Kamil. Nie mam pojęcia ile meczy zagrał dotychczas w FIFE, ale znał wszystkie zagrania, które ułatwiają rozgrywkę. Jak na obrońcę przystało, bardzo ładnie radził sobie w defensywie, ale konstruował też przemyślane akcje w ataku. Jestem bardzo ciekawy jakby się spisał, gdybysmy zagrali 5-gwiazdkowymi drużynami typu Barcelona czy Bayern. Grając Wisłą byliśmy nieco ograniczeni, jeżeli chodzi o sztuczki techniczne oraz prowadzenie pilki. Następnym razem twórcy FIFA powinni przed wydaniem nowej części przyjechać do nas i zobaczyć jak chłopaki grają. Na pewno w kolejnej części grałoby się Wisłą Płock dużo łatwiej. Myślę też, że przy systematycznym graniu Kamil mógłby spróbować swoich sił nawet na arenie esportowej.
