
W najbliższy weekend rozegramy świąteczną 29. kolejkę rozgrywek Lotto Ekstraklasy. Z racji nadchodzących Świąt Wielkiejnocy terminarz uległ drobnej korekcie i wszystkie mecze zostały rozłożone na dwa dni - Wielką Sobotę oraz Poniedziałek Wielkanocny. Dla wielu ekspertów najciekawiej zapowiadającym się meczem jest sobotnie starcie Wisły Płock z Lechem Poznań. Inne mecze również zasługują na uwagę - mowa chociażby o poniedziałkowym pojedynku Wisły Kraków z Zagłębiem Lubin czy przede wszystkim Derbach Trójmiasta.
Ruch Chorzów - Pogoń Szczecin
(sobota 15.04.2017, godz. 15:30)
Gospodarze po ostatniej porażce z Koroną Kielce definitywnie stracili szansę na zakończenie zasadniczej części sezonu w górnej ósemce. Teoretycznie zatem faworytem wydają się być goście. Portowcy przyjadą na Śląsk z zamiarem koniecznego zdobycia trzech punktów. Tylko taki rezultat może przedłużyć ich nadzieje na co najmniej ósmą lokatę po 30. serii spotkań. Jak na razie zajmują dziewiąte miejsce, a ostatni wielki triumf 5:1 nad Arką Gdynia zwiastuje, że ich dyspozycja mocno zwyżkuje.
***
Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna
(sobota 15.04.2017, godz. 15:30)
Po dwóch zwycięstwach z rzędu Śląska miejscowi kibice mieli prawo oczekiwać, że ich zespół rzutem na taśmę aktywnie włączy się do walki o grupę mistrzowską. Niestety sytuację wrocławianom mocno skomplikowała ostatnia nieoczekiwana porażka z rozczarowującą Cracovią. Górnik w minionej kolejce przegrał z Wisłą Płock 2:3, ale chyba wszyscy są zgodni, że ewidentnie ostatnia pozycja w stawce nie do końca im odpowiada. Łęcznianie do samego końca będą się bić o utrzymanie.
***
Jagiellonia Białystok - Cracovia
(sobota 15.04.2017, godz. 18:00)
Jagiellonia regularnie osiąga w tym sezonie bardzo dobre wyniki, ale pech chciał, że na najważniejsze mecze tych rozgrywek wypadła z gry największa gwiazda drużyny, czyli Konstantin Vassiljev. W ostatnim meczu gospodarze dali sobie jednak radę bez Estończyka. Po niesamowitym meczu Jaga pokonała Zagłębie Lubin 4:3. Jak będzie tym razem? Cracovia znajduje się obecnie tuż nad strefą spadkową, a patrząc na potencjał zawodników tego klubu degradacja mogłaby się okazać katastrofą. Pasy z pewnością nie odpuszczą walki nawet na minutę.
***
Wisła Płock - Lech Poznań
(sobota 15.04.2017, godz. 20:30)
Nie będzie przesadą jeśli przyznamy, że to sobotnie starcie elektryzuje już praktycznie cały Płock. Na trybunach Stadionu im. Kazimierza Górskiego zapowiada się rekordowa frekwencja. Nic jednak dziwnego, bowiem po pierwsze Nafciarze ambitnie walczą o pierwszą ósemkę, w której jak na razie się znajdują. Po drugie, do Płocka przyjeżdża czwarta siła ligi, która nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w kontekście walki o mistrzostwo Polski. Przy Ł34 zapowiada się wielkie piłkarskie święto!
***
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice
(poniedziałek 17.04.2017, godz. 15:30)
Bruk-Bet Termalica jak na razie wypadła z górnej części tabeli co na pewno dla kibiców, zarządu, sztabu jak i samych piłkarzy może być sporym rozczarowaniem. Słonie na pewno zrobią wiele, aby wrócić na minimum ósmą lokatę. Piast po okresie fatalnych wyników w końcu się chyba na dobre obudził, bowiem od czterech meczów nie zaznał goryczy porażki. Wicemistrz Polski ani myśli jak widać o spadku do I ligi.
***
Legia Warszawa - Korona Kielce
(poniedziałek 17.04.2017, godz. 15:30)
Złośliwi mogą powiedzieć, że jeśli Korona przyjeżdża do Warszawy, to tylko po to aby kolejny raz oddać na wyjeździe punkty. Scyzory osiągają bowiem kapitalne rezultaty na własnym stadionie, ale na obcych obiektach kompletnie zawodzą. Legia tymczasem wygrała ostatnie pięć meczów, a spośród ostatnich szesnastu spotkań tylko trzy razy nie zdobyła kompletu punktów. Chcąc gonić Jagiellonię w tabeli, Legioniści po prostu muszą wygrać z kielczanami.
***
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin
(poniedziałek 17.04.2017, godz. 18:00)
Jest to bardzo istotny mecz w kontekście obecności Nafciarzy w górnej ósemce. Biała Gwiazda ma bowiem raptem trzy punkty więcej od nas, zaś Zagłębie dokładnie tyle samo. Poziom obu drużyn jest bardzo zbliżony, zatem zapowiada się ciekawe widowisko. Krakowianie nieźle spisują się pod wodzą hiszpańskiego trenera Kiko Ramireza, podczas gdy Miedziowi mają na koncie trzy porażki z rzędu. Jeśli chcą dalej myśleć o mistrzowskiej grupie, to czas najwyższy przełamać tę złą passę.
***
Lechia Gdańsk - Arka Gdynia
(poniedziałek 17.04.2017, godz. 18:00)
Na sam koniec czekają nas wielkie Derby Trójmiasta. Dla Lechii to kolejna okazja, by pokazać, że stać ją na walkę o mistrzostwo Polski. Arka znajduje się ostatnio w bardzo złej dyspozycji, czego efektem było zwolnienie trenera Grzegorza Nicińskiego i zastąpienie go Leszkiem Ojrzyńskim. Lechiści to obecnie najlepiej grająca u siebie drużyna w lidze, więc to na pewno oni są zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Gdynian jednak nie można od tak skreślać, bowiem raz że derby rządzą się swoimi prawami, a i zmiana szkoleniowca może zmotywować piłkarzy do pokazania swojej wartości.