19. kolejkę Lotto Ekstraklasy na długo zapamiętają płoccy kibice. Przełamanie Wisły po długiej serii dziewięciu spotkań bez zwycięstwa i emocjonujące spotkanie z Ruchem Chorzów przy Łukasiewicza. I aż siedem bramek! Najważniejsze, że większość dla naszego zespołu. Jak mecz wspomina pomocnik Nafciarzy Piotr Wlazło?
Bardzo miło wspominam ten mecz. Po słabym dla nas okresie udało się w końcu wygrać i wrócić na właściwą ścieżkę. Chociaż łatwo nie było. – wspomina bohater spotkania.
To właśnie Wlazło był postacią numer jeden w pojedynku z Ruchem Chorzów. Nie dość, że pomocnik popisał się hattrickiem, to na dodatek strzelił bramkę, którą już teraz możemy określić mianem gola sezonu. Jak wspomina ten moment sam zawodnik? – Pamiętam to doskonale. Przejąłem piłkę w okolicach środka boiska i chciałem wyprowadzić akcję. Wtedy dostrzegłem, że bramkarz Ruchu wyszedł na szesnasty metr. Wcześniej już mi się to udawało, więc spróbowałem raz jeszcze. Uderzyłem... i wpadło. To było coś niesamowitego, nigdy tego nie zapomnę. Ogromna radość.

Czy podczas sobotniego spotkania również możemy liczyć na atomowe uderzenia naszego pomocnika? – Mecz meczowi nie równy. Wtedy pojawiła się taka możliwość, teraz całe spotkanie może wyglądać zupełnie inaczej. Nie da się tego przewidzieć. Ale zapewniam, że jeśli tylko pojawi się okazja, uderzę ponownie. Ale nie jest ważne kto strzeli, ważne, żeby trzy punkty zostały na naszym stadionie. W tym momencie tylko to się liczy.
Piotrek nie ukrywa, że razem z kolegami mocno liczy na wsparcie kibiców – Przed nami najważniejszy okres. To właśnie w nadchodzących meczach potrzebujemy szczególnego wsparcia naszych kibiców. Ja wiem, że oni nas nie zawiodą. A my damy z siebie wszystko, by byli z nas dumni. – zakończył popularny Belo.
Nam nie pozostaje nic innego, by zaprosić Was na sobotnie spotkanie. Zaczynamy równo o 15:30. Wciąż trwa przedsprzedaż biletów na mecz z Ruchem. Uruchomiliśmy również sprzedaż karnetów na rundę finałową. Do zobaczenia!
