Aktualności » Wisła - Górnik - finałowe starcie
5-05-2017r.

Już w sobotę Wisła Płock po raz trzeci w tym sezonie zmierzy się z Górnikiem Łęczna. Biorąc pod uwagę remis w starciu z Ruchem Chorzów, to spotkanie może mieć dla nas bardzo duże znaczenie. Szczególnie, że nasi rywale na pewno będą się chcieli zrewanżować za niedawną porażkę z Nafciarzami.

Pierwszego spotkania z Górnikiem płocczanie nie wspominają najlepiej. Mimo sporej przewagi zmarnowali sporo sytuacji i ostatecznie w przedziwnych okolicznościach przegrali 1:2. Drugi, toczony w Lublinie, pojedynek również nie należał do zwyczajnych. Już na samym początku po dośrodkowaniu Javiego Hernandeza na prowadzenie wysunął gospodarzy Przemysław Pitry. Choć Wisła starała się odpowiedzieć, po pół godzinie gry otrzymała drugi cios. Uderzenie Hernandeza odbił jeszcze przed siebie Seweryn Kiełpin, lecz z dobitką Piotra Grzelczaka nie miał szans. Po zamianie stron płocczanie zdobyli kontaktową bramkę. Sergei Krivets starł się w polu karnym z Pawłem Sasinem, który zdobył po przebitce kuriozalnego samobója. Podopieczni Marcina Kaczmarka złapali wiatr w żagle. Najpierw strzał Giorgiego Merebashviliego, a chwilę później kapitalne dośrodkowanie Dominika Furmana i skuteczna główka Damiana Byrtka. Remis! Na sam koniec Mereba minął Pitrego i odegrał do wprowadzonego chwilę wcześniej Dimiara Ilieva. Bułgar spokojnie minął Sergiusza Prusaka i skierował futbolówkę do pustej bramki. To była piękna pogoń Nafciarzy!
 

Na zastępczym stadionie w Lublinie, w ekipie Franciszka Smudy zabranie tylko jednego, ale za to istotnego zawodnika. Jest nim Szymon Drewniak. Środkowy pomocnik w ostatnim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław obejrzał swoją ósmą żółtą kartkę w tym sezonie, co jest oczywiście równoznaczne z pauzą w kolejnym meczu. Innym nieobecnym piłkarzem będzie na pewno Maciej Szmatiuk. Środkowy obrońca doznał pod koniec marca poważnej kontuzji stawu kolanowego i do końca sezonu nie pojawi się już na boiskach LOTTO Ekstraklasy. Nie wiadomo ma się stan zdrowia zastępującego Szmatiuka Przemysława Pitrego. Doświadczony zawodnik przeciwko Śląskowi zszedł z boiska już w 12. minucie. Powodem był problem z mięśniem dwugłowym. Nękany kontuzjami w tym sezonie jest z kolei Łukasz Mierzejewski, który wciąż ma problem ze ścięgnem Achillesa i z pewnością opuści najbliższe spotkanie.

Na kogo Nafciarze powinni uważać? Najskuteczniejszym zawodnikiem Górnika jest Bartosz Śpiączka, który ma w tym sezonie na koncie osiem goli. Co istotne - aż sześć z nich zobył w tym roku kalendarzowym. Nie można też zapominać o Grzegorzu Boninie. Doświadczony skrzydłowy zanotował już sześć bramek i pięć asyst. Innym wartym uwagi zawodnikiem jest hiszpański rozgrywający - Javi Hernández. Do tej pory zdobył dla Górnika w lidze cztery bramki, do których dołożył tyle samo asyst. Niezłe liczby wykręcają także Piotr Grzelczak i Grzegorz Piesio. Pierwszy z nich czterokrotnie pokonywał przeciwnych bramkarzy i zaliczył trzy asysty. Drugi zdobył dwa gole, a cztery razy wypracowywał je kolegom. Mecz zapowiada się zatem bardzo ciekawie. Górnik to przecież jedyna drużyna, która rozpoczęła w grupie spadkowej zmagania od zwycięstwa. Łęcznianie pokonali Śląsk 2:0. Nasi najbliźsi przeciwnicy oddalili się zatem od strefy oznaczającej degradację z ligi, w co przecież do niedawna tak mało osób wierzyło.

 

Przypominamy, że spotkanie przeciwko Górnikowi Łęczna zostanie rozegrane już jutro o 18:00 w Lublinie. Transmisję z tego pojedynku przeprowadzi telewizja Canal+ Sport.