
Już w sobotę 13 maja Wisła Płock po raz trzeci w tym sezonie zmierzy się z Cracovią. Choć jesienią 2016 roku ulegliśmy rywalom 1:0, w niedawnym rewanżu pewnie zwyciężyliśmy aż 4:1.
Ostatnie spotkanie z Pasami nie mogło się dla nas rozpocząć lepiej. Już w 5. minucie Sergei Krivets płaskim uderzeniem pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Kilka chwil później mieliśmy jednak wyrównanie. Kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Sebastian Steblecki. Niedługo później dał znać o sobie najlepszy na boisku Dominik Kun, którego sfaulował w polu karnym Deleu. Rzut karny pewnie wykorzystał Piotr Wlazło. Po niespełna pół godzinie gry mieliśmy już 3:1 dla Wisły. Kun obsłużył znakomitym podaniem Mateusza Piątkowskiego, któremu nie pozostało mu nic innego, jak skierować piłkę do siatki rywali. Druga połowa to kompletna dominacja Nafciarzy, przypieczętowana kolejnym golem Piątkowskiego po asyście - a jakże - Dominika Kuna.
W meczu z Wisłą na pewno nie zagra zawieszony za nadmiar żółtych kartek Krzysztof Piątek, który opuścił również ostatni mecz między tymi drużynami. Wówczas chodziło jednak o drobny uraz. Jest to strata tym większa, że napastnik odnalazł skuteczność i w dwóch ostatnich meczach zdobył dwie bramki. Na tym jednak osłabienia Cracovii się nie kończą. Od lutego z poważnym urazem głowy zmaga się Miroslav Čovilo, a na liście nieobecnych jest także stoper Piotr Malarczyk. Nie wiadomo jak ma się sprawa ze zdrowiem chociażby Pawła Jaroszyńskiego, czy też Jakuba Wójcickiego, których nie mogliśmy ostatnio oglądać na boiskach LOTTO Ekstraklasy. Do treningów wrócili narzekający nie tak dawno na problemy zdrowotne Marcin Budziński i Deleu.

Poza wspomnianym Piątkiem (strzelił w tym sezonie już dziesięć bramek), Nafciarze na pewno muszą uważać na innego reprezentanta kraju w szeregach naszych przeciwników - Damiana Dąbrowskiego. Środkowy pomocnik może się pochwalić świetnym bilansem, na który składają się cztery bramki i siedem asyst. Oprócz nieobecnych w sobotnim meczu Piątka i Covilo, najskuteczniejszym zawodnikiem Cracovii jest Budziński. Pomocnik pokonywał przeciwnych bramkarzy już siedmiokrotnie. Sześć goli zdobył Mateusz Szczepaniak, zaś taką samą ilość asyst uzbierał Jakub Wójcicki.
Pojedynek zapowiada się tym bardziej ciekawie, że w grupie spadkowej Cracovia nie zaznała jeszcze gorczy porażki i jak widać nie zamierza zająć miejsca oznaczającego degradację do Nice 1. Ligi. W pierwszym spotkaniu po podziale punktów drużyna Jacka Zielińskiego zremisowała 2:2 z Zagłębiem Lubin, zaś następnie pewnie wygrała z Arką Gdynia 2:0. Napawać optymizmem może nas jednak to, że generalnie przez cały sezon sobotni rywale tylko raz zwyciężyli na wyjeździe. Miejmy nadzieję, że ta statystyka nie zmieni się po najbliższym meczu.
Początek pojedynku już w sobotę 13 maja o 20:30. Szerzej o historii spotkań Wisły z Cracovią pisaliśmy TUTAJ.
