Aktualności » Podsumowanie 36. kolejki Lotto Ekstraklasy
29-05-2017r.

Wczoraj wieczorem zakończyła się 36. kolejka Lotto Ekstraklasy. W przedostatniej serii gier w sezonie 2016/2017 poznaliśmy pierwszego spadkowicza, natomiast na ostateczne rozstrzygnięcia w walce o mistrzostwo Polski trzeba będzie poczekać do 4 czerwca.

 

Piast Gliwice - Wisła Płock

sobota, 27 maja, godz. 18:00

 

Sobotnie granie rozpoczęło się na wszystkich stadionach o tej samej porze. Wisła pojechała do Gliwic pierwszy raz w historii ograć Piasta. Z tego planu jednak nic nie wyszło, choć długo nie zanosiło się na końcową porażkę 0:4. Do przerwy żadna z drużyn nie potrafiła strzelić gola, a worek z bramkami rozwiązał się dopiero w 49. minucie, gdy trafił Saša Živec. Płocczanie mogli bardzo szybko odpowiedzieć, lecz uderzenie sprzed pola karnego Giorgiego Merebashvilego zatrzymało się na słupku. Następnie w sumie trzykrotnie Mateusza Kryczkę pokonali jeszcze Maciej Jankowski i Martin Bukata, dzięki czemu zapewnili swojej drużynie utrzymanie w Lotto Ekstraklasie. Wiślaków do ostatniego gwizdka stać było już jedynie na strzał w spojenie Piotra Wlazło w doliczonym czasie gry.

 

***

 

Śląsk Wrocław - Cracovia

sobota, 27 maja, godz. 18:00

 

Nienajlepiej radząca sobie na wyjazdach Cracovia tym razem przegrała we Wrocławiu. Zawodnicy Jana Urbana dość szybko, bo już w 13. minucie objęli prowadzenie - po tym jak świetne podanie Ryoty Morioki na bramkę zamienił Kamil Biliński. Niewiele przed przerwą to Japończyk wystąpił w roli egzekutora i po wymanewrowaniu Piotra Polczaka pokonał Grzegorza Sandomierskiego po raz drugi. Po dwóch ciosach w 35. minut drużyna Pasów już się nie podniosła. Co prawda po godzinie gry krakowianie mieli doskonałą szansę, gdy po strzale w słupek Krzysztofa Piątka piłkę do siatki próbował skierować Erik Jendrišek, ale tego dnia Mariusz Pawełek był nie do pokonania.

 

***

 

Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin

sobota, 27 maja, godz. 18:00

 

Spotkanie w Lublinie lepiej zaczął zespół Franciszka Smudy. Wynik spotkania otworzył Brazylijczyk Gérson, który finezyjnym strzałem piętą wykończył zgranie futbolówki przez swojego rodaka Leândro. Miedziowi walczący o zwycięstwo w grupie spadkowej wyrównali pięć minut przed przerwą. Wówczas Jakub Tosik potężnym uderzeniem pod poprzeczkę zaskoczył Wojciecha Małeckiego. Po zmianie stron jedni i drudzy mieli swoje okazje, ale w końcówce skuteczniejsi okazali się lubinianie, którzy ostatecznie wygrali 3-1. Najpierw rzut karny wykonywany przez Arkadiusza Woźniaka obronił Małecki, który jednak nie poradził sobie z dobitką Adama Buksy, a niewiele później rezultat ustalił Jarosław Kubicki.

 

***

 

Arka Gdynia - Ruch Chorzów

sobota, 27 maja, godz. 18:00

 

Mecz o najwyższą stawkę w drugiej połowie tabeli rozgrywany był w Gdyni. Arka w starciu z Ruchem szybko została skarcona. W 4. minucie akcję Jarosława Niezgody sfinalizował Łukasz Moneta i to goście mieli powody do radości. Na bramkową odpowiedź gdynian trzeba było z kolei czekać do 23. minuty i gola strzelonego... ręką przez Rafała Siemaszkę. Obie ekipy w dalszej części sobotniej potyczki miały szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, lecz nikomu to się nie udało i chorzowianie oficjalnie zostali pierwszymi spadkowiczami w sezonie 2016/2017.

 

***

 

A co w takim razie wydarzyło się w grupie mistrzowskiej? Pierwsza trójka, a więc Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Lech Poznań nieznacznie wygrały swoje mecze odpowiednio z Koroną Kielce, Bruk-Bet Termaliką Nieciecza i Wisłą Kraków, a czwarta w tabeli Lechia Gdańsk gładko rozprawiła się z Pogonią Szczecin zwyciężając 4:0. Sprawa mistrzostwo Polski rozstrzygnie się więc w ostatnie kolejce, która rozegrana zostanie w niedzielę 4 czerwca.