Aktualności » Zapowiedź 2. kolejki ekstraklasy w sezonie 2017/2018
20-07-2017r.

Beniaminek z Nowego Sącza ma już za sobą debiut w ekstraklasie. Udany, bowiem remis z Lechem w Poznaniu na pewno należy uznać za sukces Sandecji. W piątek o 18.00 Sandecja po raz pierwszy wystąpi w roli gospodarza, ale nie na swoim stadionie. Obiekt w Nowym Sączu nie spełnia wymogów ekstraklasy, więc debiutanci swoje mecze rozgrywać będą w Niecieczy. Do maleńkiej małopolskiej miejscowości zawita Arka Gdynia, która także udanie, bo od zwycięstwa nad Śląskiem Wrocław, rozpoczęła ligowe zmagania. Z racji większego doświadczenia to gdynianie są delikatnym faworytem tego spotkania.

 

Stadion w Niecieczy zajęła Sandecja co oznacza, że gospodarz obiektu Bruk-Bet Termalica swój mecz zagra na wyjeździe. Słoników nie czeka jednak długa podróż, bowiem zagoszczą w pobliskim Krakowie, gdzie mogą spodziewać się ciężkiej przeprawy. Wisła ligę zaczęła od wygranej w Szczecinie i dobrą passę zechce z pewnością podtrzymać. Goście powalczą z kolei o pierwszą w sezonie zdobycz. Na pojedynek Wisły Kraków z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza zapraszamy w piątek o 20.30.

 

Mecze sobotnie rozpoczniemy w Gliwicach. Piast podejmie Pogoń Szczecin. Gliwiczanie, po nieudanym sezonie, chcą powrócić do czołówki, spore ambicje mają także Portowcy. Na inaugurację Piast zremisował z Cracovią, Pogoń przegrała u siebie z Białą Gwiazdą. Obie drużyny z pewnością za cel stawiają sobie zdobycie kompletu punktów. Na boisko w Gliwicach piłkarze wybiegną bezpośrednio po sobotnim obiedzie, czyli o 15.30.

 

Znakomicie na własnym stadionie prezentowała się w poprzednim sezonie gdańska Lechia. Za to, jak na jednego z faworytów rozgrywek, fatalnie grała poza domem. Tym razem gdańszczanie zaczęli od wygranej w Płocku, a że w sobotę o 18.00 zagrają u siebie, więc z pewnością zechcą ponownie zaksięgować trzy punkty. Cracovia z nowym trenerem i sporymi zmianami w składzie wydaje się dość łatwym kąskiem i zakusy gospodarzy mają spore szanse powodzenia.

 

Mistrz Polski z założenia jest faworytem każdego spotkania. Tym bardziej przy Łazienkowskiej. Ale Legia tradycyjnie zresztą, na starcie sezonu formą raczej nie imponuje. Dość gładko uległa w Zabrzu Górnikowi, nie zachwyciła także w eliminacjach Ligi Mistrzów. Za rywala w sobotni wieczór mistrzowie będą mieli kielecką Koronę, z którą dwukrotnie w poprzedniej kampanii wygrali, tyle że na wyjeździe. W stolicy padł bezbramkowy remis. Nie da się ponownie wykluczyć niespodzianki, bowiem Korona potrafi pokazać pazurki, choć rozgrywki zaczęła od porażki z Zagłębiem Lubin. Pierwszy gwizdek o 20.30.

 

Niewiele zabrakło Lechowi Poznań do zdobycia mistrzostwa Polski 2017. Ale jeszcze bliżej był absolutnej porażki, czyli utraty miejsca dającego grę w europejskich pucharach. Kolejorz przegrał w finale Pucharu Polski, a w ostatniej kolejce ekstraklasy roztrwonił dwubramkową przewagę nad Jagiellonią i do ostatniej akcji meczu drżał o zachowanie trzeciej pozycji w tabeli. Chcąc uniknąć podobnych nerwów, Lech musi kolekcjonować punkty od pierwszych kolejek i do Płocka przyjedzie tylko po zwycięstwo. W dwóch meczach z poprzedniego sezonu poznaniacy pewnie naszą Wisłępokonali, więc tym bardziej przyjadą w roli faworyta. Ich pierwszy mecz z Sandecją pokazał, że do optymalnej formy Dumie Wielkopolski sporo jednak brakuje. Możemy to wykorzystać, pod warunkiem odbudowania nadwątlonej po przegranej z Lechią psychiki. Na najważniejsze dla naszych kibiców spotkanie drugiej serii ekstraklasy zapraszamy na stadion imienia Kazimierza Górskiego w niedzielę o 15.30.

 

Atrakcyjnie zapowiada się drugi niedzielny mecz. Wicemistrzowie z Podlasia podejmą zabrzan, którzy beniaminkiem są tylko z nazwy, bowiem niewiele jest w naszej lidze równie doświadczonych zespołów. Niedzielni rywale zaczęli rozgrywki od zwycięstw, Górnik ograł Legię, Jagiellonia przywiozła trzy punkty z Niecieczy. Problemem gospodarzy może być zmęczenie po meczu w Lidze Europy, ale z takimi problemami jeden z kandydatów do ligowego podium musi sobie radzić. Drużyna Marcina Brosza zagra bez obciążenia, co czyni ją groźną i na pewno niespodzianka jest w Białymstoku możliwa. Gra rozpocznie się o 18.00.

 

Drugą kolejkę zakończymy w Lubinie. Derbowy pojedynek ze Śląskiem nie będzie dla Zagłębia spacerkiem. Nie tylko z uwagi na emocjonujące starcie lokalnych rywali, ale także z powodu podobnej sportowej wartości obydwu zespołów. Wprawdzie wrocławianie polegli w Gdyni, a lubinianie zwyciężyli w Kielcach, ale, przynajmniej w teorii siła drużyn z Dolnego Śląska jest zbliżona i całkiem możliwe, że punkty zostaną podzielone. Miedziowi zmierzą się ze Śląskiem w poniedziałek o 18.00.