Aktualności » Pechowa porażka z Białą Gwiazdą
4-08-2017r.

 

W drugim meczu 4. kolejki Ekstraklasy w sezonie 2017/18 Wisła Płock przegrała z Wisłą Kraków, po bramce straconej w 95. minucie.

 

Przed rozpoczęciem spotkania kończącego piątkowe zmagania w ekstraklasie miała miejsce mała uroczystość. Juniorzy Wisły Płock otrzymali pamiątkowe dyplomy za wywalczenie historycznego awansu do Centralnej Ligi Juniorów, Klub każdemu zawodnikowi ufundował także piłkarskie buty firmy adidas. Dodajmy, że młodzi Nafciarze rozgrywki zainaugurują w sobotę 5 sierpnia o godzinie 12. starciem z Koroną Kielce, które odbędzie się na oddanym niedawno do użytku boisku bocznym ze sztuczną nawierzchnią. Wstęp wolny. Zapraszamy na trybuny.

 

O 20:30 wybrzmiał pierwszy gwizdek Bartosza Frankowskiego, który rozpoczął 23. Wiślackie Derby. Nasz zespół bardzo chciał przerwać trwającą już ponad 16 lat niemoc w meczach z krakowską imienniczką i w całym spotkaniu miał dużą przewagę, co niestety nie przełożył się na wynik.

 

Początkowo żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć większego zagrożenia. Później uderzeniami z dystansu Juliana Cuestę starali się zaskoczyć Giorgi Merebashvili oraz Damian Rasak, ale jednie po próbie Gruzina hiszpański golkiper musiał interweniować. Seweryn Kiełpin dla odmiany do większego wysiłku przed przerwą został zmuszony po dwóch strzałach Carlitosa, z którymi jednak poradził sobie bez zarzutów. W 34. minucie miała miejsce najlepsza okazja bramkowa. Świetny indywidualny rajd przeprowadził Arkadiusz Reca, zagrał do Kamila Bilińskiego, ale ten w dobrej okazji upadł w starciu z Arkadiuszem Głowackim, na co arbiter nie zareagował.

 

W drugiej części zwiększyła się przewaga gospodarzy, którzy po raz pierwszy od dawna rozgrywali ataki pozycyjne, a goście nastawiali się na kontry i stałe fragmenty gry.

 

Pięć minut po tym jak Michał Buchalik zmienił w krakowskiej bramce Cuestę, golkipera zespołu z Małopolski chciał zaskoczyć Reca, który po dobrym dośrodkowaniu Rasaka przeniósł głową futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę wcześniej krakowianie wyprowadzili szybki kontratak, który w ostatnim momencie przerwał Damian Byrtek. W 73. minucie blisko szczęścia był z kolei Petar Brlek. Chorwat z ostrego kąta nie potrafił jednak trafić nawet w światło bramki.

 

Nafciarze długo starali utrzymywać się przy piłce, cierpliwie budować akcje i stowrzyli znakomite dwie okazje, które powinny zakończyć się golami. W 81. minucie Merebashvili wyłożył piłkę Mateuszowi Piątkowskiemu, lecz doświadczony napastnik przegrał pojedynek z Buchalikiem. Już w doliczonym czasie miała miejsce nieprawdopodobna sytuacja - Reca zagrał bez przyjęcia do Piątkowskiego, a ten bedąc 7 metrów na wprost bramki uderzył nad poprzeczką...

 

Niewykorzystane okazje niestety się zamściły. W piątej minucie doliczonego czasu, po kiksie Byrtka, do bramki Kiełpina trafił Carlitos i niestety wszystkie punkty, tak samo jak w poprzednim sezonie, zgarnęli krakowianie.

 

Kolejne spotkanie rozegramy już we wtorek 8 sierpnia o godzinie 20:45. Naszym rywalem ponownie będzie Biała Gwiazda, z którą - w ramach 1/16 Pucharu Polski - zmierzymy się w Krakowie.

 

Wisła Płock - Wisła Kraków 0:1 (0:0)

Carlitos 90+5

 

Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 5. Bartłomiej Sielewski, 17. Damian Byrtek, 95. Patryk Stępiński - 9. Arkadiusz Reca, 8. Dominik Furman, 6. Damian Rasak, 45. Mikołaj Lebedyński (76, 14. Adam Dźwigała), 10. Giorgi Merebaszwili (90, 11. Paul Pîrvulescu) - 19. Kamil Biliński (66, 27. Mateusz Piątkowski).

Wisła Kraków: 1. Julián Cuesta (55, 22. Michał Buchalik) - 19. Tomasz Cywka, 6. Arkadiusz Głowacki, 32. Iván González, 4. Maciej Sadlok - 9. Rafał Boguski (69, 17. Jakub Bartosz), 44. Fran Vélez, 21. Petar Brlek, 88. Patryk Małecki - 10. Carlitos, 23. Paweł Brożek (78, 8. Tibor Halilović).

 

Żółte kartki: Boguski, Głowacki.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 5 000