
W ponad 30-stopniowym upale juniorzy starsi Wisły Płock rozegrali w Lublinie swój drugi mecz w ramach Centralnej Ligi Juniorów. Równo o 14:00 sędziowie z Świętokrzyskiego ZPN rozpoczęli pojedynek na naturalnym bocznym boisku przy Arenie Lublin.
Sobotni pojedynek nie zaczął się dla młodych Nafciarze zbyt dobrze. Już w 12. minucie spotkania gospodarze przeprowadzili bardzo dobrą akcję lewą stroną boiska. Podanie wzdłuż bramki trafiło pod nogi wbiegającego w pole karne Wiślaków Wiktora Kłosa, który pewnym strzałem wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Zawodnicy Motoru z prowadzenia nie ciszyli się jednak długo. Siedem minut później debiutujący w naszych barwach Krystian Ogrodowski strzelił wyrównującego gola z około 25 metrów!
Dziesięć minut po zmianie stron niebiesko-biało-niebiescy byli blisko zdobycia drugiej bramki. Na uderzenie z okolic "szesnastki" zdecydował się Adrian Kowalski, a piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek! Niestety ta niewykorzystana okazja się zemściła i w 63. minucie spotkania - po stracie futbolówki w środkowej strefie boiska - napastnik gospodarzy został sfaulowany w polu karnym przez Jakuba Lemanowicza i sędzia bez zastanowienia podyktował rzut karny. Na bramkę zamienił go Bartłomiej Tkaczuk i lublinianie znów byli bliżej wygranej.
Niestety pomimo ogromnych starań płocczanom nie udaje się wyciągnąć wyniku na remis, przez co trzy punkty zostały w Lublinie. Okazję do wywalczenia pierwszych punktów młodzi Nafciarze będą mieli więc w sobotę 19 sierpnia o godzinie 12:00. Wówczas na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią stadionu im. Kazimierza Górskiego przy Łukasiewica 34 w Płocku zmierzą się z Cracovią. Zapraszamy na trybuny! Wstęp wolny!