Wygrane gospodarzy w piątek, porażka wicemistrza Polski w Białymstoku z nie najlepiej radzącym sobie Piastem Gliwice, pierwsze zwycięstwo Sandecji Nowy Sącz w Niecieczy, a na zakończenie kolejki pełne pule punktów zgarnęły również Lech Poznań i w hicie tej serii gier także Legia Warszawa, jednak to Kolejorz na wrześniową przerwę reprezentacyjną udał się jako nowy lider tabeli. Co poza tym działo się na polskich boiskach podczas minionego weekendu?
*****

O pierwszym od dziesięciu lat ekstraklasowym wyjeździe do Zabrza Nafciarze jak najszybciej chcieliby zapomnieć. Choć początek meczu nic takiego nie wskazywał to z biegiem czasu duet Rafał Kurzawa - Igor Angulo rozmontował Wiślaków i wyraźnie przyczynił się do wysokiego zwycięstwa Górników. Pomocnik zanotował trzy asysty, a hiszpański snajper ustrzelił drugiego hat-tricka w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czwartą bramkę zdobył Mateusz Wieteska. Więcej o tym spotkaniu przeczytacie tutaj.
Igor Angulo 38', 44', 58', Mateusz Wieteska 53'
*****

Fot. Krystyna Pączkowska / Śląsk Wrocław
W spotkaniu we Wrocławiu górą Śląsk, który pokonał Cracovię 2-1 i tym samym na własnym obiekcie nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Decydujące trafienie z rzutu karnego zaliczył Róbert Pich, ale tutaj pojawia się najwięcej kontrowersji, czy faul Sylwestra Lusiusza na Michale Chrapku w ogóle był. Wcześniej gole strzelili Arkadiusz Piech przeskakujący o ponad 20 cm wyższego Michała Helika oraz Mateusz Wdowiak również uderzający głową i uprzedzający próbującego interweniować Mariusza Pawelca.
Arkadiusz Piech 36', Róbert Pich 89' (karny) - Mateusz Wdowiak 45'
*****

Fot. Paweł Jańczyk / www.korona-kielce.pl
Korona Kielce u siebie jak na razie nie dzieli się punktami. Nie inaczej było w sobotę w pojedynku z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Zawodnicy Słoników mieli swoje sytuacje, ale jak na drodze nie stanął Zlatan Alomerović to kielczan ratował Bartosz Rymaniak. Koroniarze wyczekali rywali i w 35. minucie objęli prowadzenie po strzale Jacka Kiełba. W drugiej połowie wynik podwyższył Ivan Jukić i gdy wydawało się, że już jest po wszystkim dośrodkowanie Patrika Mišáka do własnej bramki wpakował Adnan Kovačević, co zwiastowało emocjonującą końcówkę. Tak rzeczywiście było, ale żadnej z drużyn nie udało się zmienić rezultatu.
KORONA KIELCE 2-1 BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
Jacek Kiełb 35', Ivan Jukić 74' - Adnan Kovačević 83' (samobój)
*****

Fot. Jagiellonia Białystok
Świetnie punktująca na wyjazdach Jagiellonia Białystok w 7. kolejce mierzyła się nie wygrywającym dotychczas poza domem Piastem Gliwice. Zawodnicy Dariusza Wdowczyka nic sobie jednak z tego faktu nie zrobili i ograli wicemistrzów Polski na ich terenie. Skromnie, bo tylko 1-0, ale z przebiegu gry wynik mógłby być inny. Gracze Jagi w tym meczu pudłowali na potęgę, a przodował w tym Cillian Sheridan, który w doliczonym czasie gry zanotował pudło sezonu. Swoje okazje mieli także chociażby Przemysław Frankowski, debiutujący w nowych barwach ex-Nafciarz Piotr Wlazło czy też Karol Świderski. O zwycięstwie gości przesądził ekwadorski skrzydłowy Joel Valencia do spółki z brazylijskim obrońcą gospodarzy Guilherme Sitya.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 0-1 PIAST GLIWICE
Guilherme 46' (samobój)
*****

Fot. P. Marczewski / www.wisla.krakow.pl
Sobota kończyła się w Krakowie, gdzie Wisła podejmowała rozczarowującą Lechię Gdańsk. Pomimo stworzenia sobie dużo większej liczby okazji zawodnicy Białej Gwiazdy tylko raz znaleźli sposób na pokonanie dobrze dysponowanego Dušana Kuciaka. Do siatki Słowaka trafił niezawodny Carlitos, na co w ostatnim kwadransie odpowiedział João Oliveira wykorzystujący jedną z nielicznych szans przyjezdnych.
WISŁA KRAKÓW 1-1 LECHIA GDAŃSK
Carlitos 39' - João Oliveira 79'
*****

Fot. Sandecja Nowy Sącz
Nie potrafiąca wygrać "u siebie" Sandecja Nowy Sącz wreszcie przełamała złą passę i pokonała Pogoń Szczecin 2-1. Do przerwy podopieczni Radosława Mroczkowskiego przegrywali co prawda 0-1, po bramce Dariusza Formelli, ale w drugiej części gry się podnieśli i przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Z podań Tomasza Brzyskiego i Lukáša Kubáňa właściwy użytek zrobił Bułgar Aleksandar Kolev, który do pierwszego gola dla Sączersów w ekstraklasie dołożył premierowe trafienie w Niecieczy.
SANDECJA NOWY SĄCZ 2-1 POGOŃ SZCZECIN
Aleksandar Kolev 56', 75' - Dariusz Formella 20'
*****

Fot. Dawid Ćmielewski / www.arka.gdynia.pl
Nawet ponad pół godziny gry w osłabieniu nie przeszkodziło Lechitom gładko rozprawić się z Arką Gdynia. W pierwszej połowie Pāvelsa Šteinborsa pokonał Maciej Gajos, który w 56. minucie po faulu na Patryku Kunie wyleciał z boiska, a w drugiej części w rolę egzekutorów osłabionych poznaniaków wcielili się skrzydłowi Maciej Makuszewski i Mario Šitum. Dzięki tej wygranej zawodnicy Kolejorza na pierwszą przerwę reprezentacyjną w sezonie 2017/2018 udali się jako liderzy ekstraklasy
Maciej Gajos 20', Maciej Makuszewski 74', Mario Šitum 83'
*****

Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia Warszawa
Mecz mistrza Polski z dotychczasowym liderem tabeli urastał do miana hitu 7. serii gier. Długo jednak żaden z zespołów nie potrafił znaleźć drogi do siatki przeciwników, ale w końcu z błędu Daniela Dziwniela skorzystali Legioniści, a konkretnie Armando Sadiku. Albańczyk na bramkę otwierającą wynik zamienił dobre dogranie Michała Kucharczyka. Kilka minut później Wojskowi trafili po raz drugi, choć ponownie z pomocą przyszli im lubinianie. Na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się 18-letni Sebastian Szymański, a piłka odbijając się od kapitana Miedziowych Ľubomíra Guldana zmyliła Martina Polačka. Honorową bramkę dla gości zdobył z rzutu karnego Filip Starzyński, ale na więcej drużyny Piotra Stokowca nie było w niedzielę stać.
LEGIA WARSZAWA 2-1 ZAGŁĘBIE LUBIN
Armando Sadiku 57', Sebastian Szymański 63' - Filip Starzyński 90' (karny)