
Na zakończenie obozu w Gniewnie Wisła zagrała z Arką Gdynia. Zdziesiątkowai Nafciarze po zaciętym meczu ulegli gdynianom 1:2. Bramkę dla Wisły zdobył Jose Kante. Dla rywali trafiali Yannick Sambea oraz Ruben Jurado.
Nasz zespół przystępował do tego spotkania mocno osłabiony. Na zgrupowaniach reprezentacji przebywają Giorgi Merebashvili, Damian Rasak oraz Konrad Michalak. Na drobne urazy narzekają Adam Dźwigała i Paul Pîrvulescui, a z powodu choroby zabrakło Igora Łasickiego. Wiadomo, że Kamil Sylwestrzak i Maksymilian Rogalski wracają dopiero do treningów po cięższych kontuzjach.
Spotkanie lepiej rozpoczęli Nafciarze. Dominik Furman świetnie dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Damiana Byrtka. Po mocnym uderzeniu głową piłka, dzięki interwencji Arkowców, zatrzymała się właściwie na linii bramkowej. Gdynianie szybko odpowiedzieli za sprawą ładnej akcji Rafała Siemaszki. Napastnik ładnym podaniem obsłużył Grzegorza Piesia. Ten dostrzegł wysoko ustawionego Seweryna Kiełpina, ale piłka wylądowała tylko na górnej siatce naszej bramki. Po blisko pół godzinie gry niezłą akcję przeprowadzili Nafciarze. Jose Kante zagrał na skrzydło do Jakuba Łukowskiego, który bez problemów minął Marcina Warcholaka i dośrodkował do Nico Vareli. Ten szybko odegrał do wspomnianego Kante, ale napastnik nie trafił wślizgiem w światło bramki. Kilkanaście minut później mieliśmy małe nieporozumienie w defensywnych szeregach Wisły i sam na sam z Kiełpinem wyszedł Siemaszko. Nasz golkiper zademontrował jednak swój refleks i wciąż mieliśmy bezbramkowy remis.
Drugą część gry z wysokiego C zaczęli gdynianie, ale najpierw po brutalnym zagraniu z boiska musiał zejść Furman (a w przerwie Damian Byrtek). Sytauacja zmusiła trenera do kolejnych improwizacji, minn. w efekcie w środku pola znalazł się.. napastnik Mikołaj Lebedyński..
Pierwszy gol to niezbyt groźny strzał Yannicka Sambea, który pokonał Mateusza Kryczkę. Piłka otarła się jeszcze o rękawice naszego golkipera. Niedługo potem Nafciarze jednak odpowiedzieli golem na 1:1. Kapitalnym długim zagraniem popisał się Jakub Łukowski. Skrzydłowy dostrzegł Jose Kante, który uderzeniem po krótkim rogu nie dał żadnych szans Krzysztofowi Pilarzowi. Przeciwnicy ledwo rozpoczęli grę, a… znów wyszli na prowadzenie. Przed polem karnym stratę zaliczył niedoświdoczny Seweryn Truskolaski, sporo miejsca miał Ruben Jurado i skorzystał z tego najlepiej jak mógł - umieszczając piłkę w naszej siatce. Chwilę potem gola mógł zdobyć jeszcze Sergey Krivets, ale Kryczce udało się wybronić z nim sytuację sam na sam.
Gola na wagę remisu mógł zdobyć za to m.in. Kante, który w polu karnym otrzymał świetne prostopadłe zagranie od Łukowskiego. Pilarz odbił jednak jego niesygnalizowany strzał, oraz dziś nasz "przyszywany" lewy obońca - Reca, który minimalnie chylił po dośrodkowaniu "przyszywanego" stopera Czarka Stefańczyka. Pod sam koniec meczu kropkę nad „i” mógł postawić Krivets. Nasz były zawodnik powinien wykorzystać rzut karny po faulu Patryka Stępińskiego, ale Białorusin fatalnie przestrzelił. Niedługo potem sędzia zakończył spotkanie.
Po reprezentacyjnej przerwie Nafciarze zmierzą się teraz z Zagłębiem Lubin. Wyjazdowe spotkanie rozpocznie się 8 września o godzinie 18:00.
Arka Gdynia - Wisła Płock 1:2 (0:0)
Yannick Sambea 58’, Rubén Jurado 67’ - José Kanté 66’
Arka Gdynia: 80. Krzysztof Pilarz - 15. Szymon Nowicki (14, 33. Damian Zbozień), 29. Michał Marcjanik (46, 26. Adam Danch), 22. Tomáš Košút (46, 28. Frederik Helstrup), 23. Marcin Warcholak (46, 17. Adam Marciniak) - 8. Marcus Vinícius (46, 19. Filip Jazvić), 4. Dawid Sołdecki (46, 21. Yannick Sambea), 14. Michał Nalepa (46, 20. Sergey Krivets), 10. Mateusz Szwoch (46, 16. Álvaro Rey), 13. Grzegorz Piesio (46, 44. Michał Żebrakowski) - 11. Rafał Siemaszko (46, 9. Rubén Jurado).
Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin (46, 1. Mateusz Kryczka) - 95. Patryk Stępiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 17. Damian Byrtek (46, 20. Cezary Stefańczyk), 9. Arkadiusz Reca - 6. Seweryn Truskolaski, 8. Dominik Furman (52, 45. Mikołaj Lebedyński) - 96. Jakub Łukowski, 29. José Kanté, 7. Nico Varela (75, 21. Damian Szczepański) - 19. Kamil Biliński (46, 27. Mateusz Piątkowski).
Żółte kartki: Nalepa, Żebrakowski, Krivets - Truskolaski, Stefańczyk.