
fot. Mariusz Radowicz / Widzew.com
W lutym 2017 roku Adam Radwański na zasadzie wypożyczenia przeniósł się do Widzewa Łódź. Od tamtej pory popularny Sticzu stał się jednym z wiodących motorów napędowych łódzkiej drużyny.
19-letni pomocnik wraz ze swoim zespołem znakomicie rozpoczął sezon 2017/2018. Oprócz porażki na inaugurację z Victorią Sulejówek łodzianie wygrali pięć kolejnych spotkań w 3. lidze. Spora w tym zasługa nowego szkoleniowca Widzewa Franciszka Smudy - "Bardzo dużo zmieniło się w naszej organizacji gry. Myślę, że jest teraz dużo bardziej poukładana. Trener ma ogromne doświadczenie i staramy się z tego czerpać jak najwięcej. Naszym celem jest awans, nic innego nas nie satysfakcjonuje. Jednak w tym momencie nie wybiegamy w przyszłość i skupiamy się na kolejnym ligowym spotkaniu." - powiedział nam Adam Radwański.
W miniony weekend Widzew zmierzył się w hicie kolejki z rezerwami Legii Warszawa. Po 90 minutach cieszyli się przyjezdni, którzy pokonali stołeczną drużynę 2:1. Duży udział w zwycięstwie łódzkiej drużyny miał Adam Radwański. Pomocnik zaliczył asystę przy trafieniu na 1:0 oraz popisał się znakomitym trafieniem na 2:1, zapewniając tym samym trzy punkty swojej drużynie. Wysoka forma młodego pomocnika nie umknęła uwadze łódzkich kibiców, którzy najprawdopodobniej nie mieliby nic przeciwko, gdyby Sticzu pozostał w Widzewie na dłużej.

"Widzę, że mnie chwalą. Ale są i tacy, którzy krytykują. To normalne. Bardzo się cieszę, że widać postęp w mojej grze." - dodaje Radwański.
Również w łódzkim klubie nie ukrywają, że Adam jest dla nich bardzo ważną postacią - "Wszyscy są zadowoleni z jego postawy. Swoje nieprzeciętne umiejętności potwierdza zarówno na treningach, jak i w meczach. Według wielu obserwatorów w minioną sobotę rozegrał najlepszy mecz w barwach Widzewa, walnie przyczyniając się do pokonania jednego z groźniejszych rywali w walce o awans do 2. ligi." - powiedział nam Marcin Olczyk - rzecznik prasowy Widzewa.

fot. Marian Zubrzycki/ 400mm.pl
Dobra postawa na boisku młodego pomocnika nie pozostała niezauważona również wśród sterników Wisły Płock - "Wszystko dzieje się zgodnie z planem. Adam jest obecnie czołowym rozgrywającym w 3. lidze. Jest też na dobrej drodze, by wraz z Widzewem wywalczyć awans. Cieszymy się, że zawodnik wciąż się rozwija, że jest pod opieką bardzo doświadczonego szkoleniowca. To wszystko z korzyścią dla niego, a w przyszłości dla Wisły Płock." - skomentował postawę zawodnika prezes Wisły Jacek Kruszewski.