
fot. P. Dziurman / 400mm.pl
Przed trudnym zadaniem staną w piątek piłkarze Wisły Płock. Na wyjeździe zagramy z wiceliderem LOTTO Ekstraklasy Zagłębiem Lubin.
Miedziowi na własnym stadionie są perfekcyjni. Nie tylko zdobyli komplet punktów, ale nie pozwolili rywalom na strzelenie choćby jednego gola. Klasa rywala pozwala w gospodarzach upatrywać faworyta spotkania, ale jesteśmy zdania, że Nafciarze na Dolny Śląsk jadą po zdobycz punktową, co potwierdzają poprzednie wizyty na lubińskim stadionie.
Nasza obecna pozycja w ligowej hierarchii jest bliźniaczo podobna do ubiegłorocznej. Po siedmiu meczach kampanii 2016/17 mieliśmy w dorobku osiem punktów i zajmowaliśmy jedenaste miejsce w tabeli. Zagłębie, z trzynastoma oczkami, przewodziło ligowej stawce. Bezpośrednie starcie, także rozegrane w Lubinie, przyniosło jednak wygraną płocczan i to absolutnie zasłużoną.
O losach meczu przesądziło kilka minut pierwszej połowy, gdy najpierw Giorgi Merebashvili dobił piłkę po rzucie karnym Dominika Furmana, a następnie precyzyjny wolej Dominika Kuna dał drugiego gola. Miedziowych stać było jedynie na honorowe trafienie po przerwie.
Zwycięstwem Wisełki zakończyła się również wcześniejsza wyprawa do stolicy polskiej miedzi. Jeszcze w pierwszej lidze pokonaliśmy gospodarzy 3:1, a jednego z goli dla Nafciarzy zdobył Krzysztof Janus, który obecnie reprezentuje barwy przeciwnika.
Nie taki diabeł straszny i nawet doskonała gra Zagłębia przed własną publicznością nie daje mu gwarancji zwycięstwa, bowiem Wisła świetnie czuje się na stadionie tego rywala i wierzymy, że dobrą passę podtrzyma również tym razem, o przekonamy się już w piątek wieczorem.
Relację na żywo z rozpoczynającego się o 18:00 pojedynku, przeprowadzimy na naszej stronie internetowej oraz w Katolickim Radiu Diecezji Płockiej. Kibice będą też mogli śledzić przebieg meczu w telewizji Eurosport 2.