
Mateusz Piątkowski / fot. Piotr Kucza, 400mm.pl
Niespełna miesiąc temu ustaliliśmy, że Kamil Biliński wracając do Wisły Płock z miejsca został jej najlepszym strzelcem. Chodziło wówczas oczywiście o bramki zdobyte w barwach Nafciarzy.
Do momentu przyjścia do klubu Semira Štilicia największą liczbą bramek, tyle, że w ekstraklasie mógł natomiast pochwalić się były i obecny kolega klubowy Bośniaka - Mateusz Piątkowski, który w miniony piątek trafił po raz 25 w najwyższej klasie rozgrywkowej.
31 sierpnia 2013 roku w Łodzi Piątkowski w swoim szóstym występie w elicie zdobył premierową bramkę. Było to w meczu 6. kolejki sezonu 2013/2014, w którym Jagiellonia Białystok mierzyła się z Widzewem, gdzie na prawej obronie występował Patryk Stępiński. Mateusz swoim golem w ostatniej minucie uratował remis, co dla Jagi, osłabionej po czerwonej kartce dla Martina Barana, było dobrym wynikiem.
Do grona dwucyfrowych strzelców doświadczony napastnik dołączył niecały rok później. 23 sierpnia 2014 Piona otworzył rezultat spotkania... 6. kolejki sezonu 2014/2015 przeciwko Śląskowi Wrocław, ale ostatecznie to goście zwyciężyli 3:1. Dwójka z przodu w dorobku urodzonego w Bielawie atakującego pojawiła się natomiast 14 marca 2015, kiedy to zdobył dwie bramki w starciu z Górnikiem Łęczna (2:1) i były to jego ostatnie trafienia dla białostoczan.
Na kolejną zdobycz na polskich boiskach czekał 734 dni. 17 marca 2017 w Krakowie Piątkowski wyprowadził niebiesko-biało-niebieskich na prowadzenie w Wiślackich Derbach, ale w końcówce wyrównał... Štilić, a zwycięstwo zapewnił gospodarzom Jakub Bartosz. Dla Bośniaka była to jedyna bramka w sezonie 2016/2017 oraz ostatnia dla Wisły Kraków i jednocześnie w ekstraklasie. Kolejne przyjdzie mu już zdobywać w barwach naszego klubu. Dwa tygodnie później 32-latek swój bilans statystyczny poprawił o asystę i dwie bramki wbite Cracovii, a na kolejną czekał ponad 700 minut, ale wreszcie się udało.

Giorgi Merebashvili i Mateusz Piątkowski po bramce na 2:1 / fot. P. Dziurman, 400mm.pl
8 września 2017 pokonany został Martin Polaček z Zagłębia Lubin. Przy golu kontaktowym wielki udział miał Giorgi Merebashvili, który na lewej stronie łatwo ograł kapitana Miedziowych Ľubomíra Guldana, ale wszystko tak na dobrą sprawę zapoczątkowała główka późniejszego strzelca. Piątkowski po długim wykopie Seweryna Kiełpina wygrał walkę o górną piłkę z Bartoszem Kopaczem, zgrał ją do Nico Vareli, który podał do Mereby, a ten już zrobił swoje. Dla gruzińskiego skrzydłowego była to pierwsza asysta w sezonie, a dla Piątkowskiego pierwsza bramka.
Obaj zawodnicy w przeszłości strzelali już Zagłębiu, więc przełamanie przyszło we właściwym momencie. Piątkowski z lubinianami zdobył trzy ze swoich 25 bramek, a dwukrotnie trafiał chociażby w wygranym aż 5:0 spotkaniu z Pogonią Szczecin, w której grał wtedy Maksymilian Rogalski. Mamy nadzieję, że sytuacja powtórzy się w sobotę 16 września godzinie 15:30, gdy Wiślacy przy Łukasiewicza 34 będą podejmować Portowców. Do zobaczenia na trybunach!
BRAMKI PIĄTKOWSKIEGO W EKSTRAKLASIE
1 - 6 występ - 31.08.2013 - Widzew Łódź 1:1
10 - 35 występ - 23.08.2014 - Śląsk Wrocław 1:3
20 - 53 występ - 14.03.2015 - Górnik Łęczna 2:1
25 - 76 występ - 8.09.2017 - Zagłębie Lubin 2:2
NAJWIĘCEJ BRAMEK W EKSTRAKLASIE Z OBECNEJ KADRY DRUŻYNY
1. Semir Štilić - 35
2. Mateusz Piątkowski - 25
3. Kamil Biliński - 18
4. Kamil Sylwestrzak - 14
5. José Kanté - 10