Aktualności » Zapowiedź meczów 9 kolejki LOTTO Ekstraklasy
14-09-2017r.

Od piątkowego pojedynku Arki Gdynia z Zagłębiem Lubin rozpocznie się dziewiąta seria meczów LOTTO Ekstraklasy. Przerwa na mecze reprezentacji dobrze podziałała na gdynian, którzy ostatnio pewnie ograli krakowską Wisłę 3:1. Teraz czeka ich starcie z kolejnym silnym rywalem, współprowadzącym w tabeli Zagłębiem Lubin. W rozpoczynającym się o godzinie 18:00 starciu każdy wynik jest więc możliwy.

 

Również w piątek, tyle, że o 20:30, na boisku pojawią się jedenastki Lecha Poznań i Korony Kielce. Kolejorz prowadzi w tabeli, kielczanie są na ósmej pozycji. Poznaniacy u siebie jeszcze nie przegrali, przyjezdni ani razu nie zwyciężyli na wyjeździe. Wskazanie faworyta meczu jest stosunkowo łatwe, ale czy w polskiej lidze rzeczywiście można mówić o stuprocentowych faworytach?

 

Najciekawsze z punktu widzenia płocczan spotkanie odbędzie się 16 września o 15:30. Przy Łukasiewicza 34 gościć będziemy ekipę Pogoni Szczecin. Bardzo dobra druga połowa meczu w Lubinie pozwala wierzyć w odniesienie pierwszego od miesiąca zwycięstwa. Pod warunkiem jednak, że zagramy na naprawdę dobrym poziomie, bowiem szczecinianie, z którymi sąsiadujemy w tabeli, są groźniejsi niżby wskazywało ich miejsce w aktualnej klasyfikacji. Z pewnością stać nas na komplet punktów i tylko taki wynik zadowoli piłkarzy, trenerów i kibiców Nafciarzy.

 

Najskuteczniejszy w ekstraklasie Górnik Zabrze spotka się u siebie ze Śląskiem Wrocław. I jak zwykle zagra bezkompromisowo z nastawieniem na komplet punktów. I może liczyć na sukces, bowiem wrocławianie bardzo groźni na własnym boisku, kiepsko spisują się poza Wrocławiem. Wiele zależy od postawy Igora Angulo, którego gole często decydują o ewentualnej wygranej górników. Do Zabrza zapraszamy w sobotę na 18:00.

 

Na sobotni wieczór zaplanowano mecz naszej krakowskiej imienniczki z Piastem Gliwice. Wisła u siebie nie przegrywa, Piast na obcych stadionach wywalczył połowę swojego dorobku, co należy uznać za co najmniej niezły rezultat. Bezdyskusyjnie jednak żelaznym kandydatem do triumfu jest Biała Gwiazda i można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że z roli faworyta krakowianie wywiążą się bez zarzutu.

 

Bruk-Bet Termalica Nieciecza wyjazdowy mecz rozegra w... Niecieczy. To nie pomyłka. Formalnie na wyjeździe, a faktycznie u siebie Bruk-Bet zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz, która z przyczyn infrastrukturalnych mecze domowe gra właśnie w maleńkiej małopolskiej miejscowości. Gdyby typować wynik na podstawie dotychczasowych wyjazdowych zdobyczy Termaliki, to większe szanse należałoby przyznać Sandecji, ale przecież goście, czy jak kto woli gospodarze, wcale na wyjeździe nie grają, więc jeśli sami połapią się w galimatiasie dotyczącym własnego lub obcego boiska, to pokuszą się o zdobycz punktową. Ciekawe, która z drużyn może spodziewać się liczniejszego wsparcia kibiców? Przekonamy się w niedzielę od 15:30.

 

Stadion mistrza Polski Legii Warszawa otworzy swoje podwoje dla Cracovii. W stołecznej ekipie doszło wczoraj do rewolucyjnych zmian. Jacka Magierę na stanowisku szkoleniowca zastąpił Chorwat Romeo Jozak, który w niedzielę o 18:00 zadebiutuje w polskiej ekstraklasie. Drużynę rywali poprowadzi otrzaskany w ekstraklasowych bojach Michał Probierz. Pasy na razie rozczarowują. Jedyne ligowe zwycięstwo Cracovia odniosła w Gdańsku i to prawie dwa miesiące temu. Ale w Warszawie krakowianie wcale nie będą bez szans, bowiem ich trener potrafi przygotować sprytny plan na każdego przeciwnika, a że z Legią ma niewyrównane rachunki, więc niespodzianka jest całkiem prawdopodobna.

 

Przegląd wydarzeń dziewiątej kolejki rozpoczęliśmy w Gdyni, kończymy po sąsiedzku. Lechia Gdańsk na swoim przepięknym stadionie zagra z Jagiellonią Białystok. W trwających rozgrywkach zdecydowanie lepiej radzi sobie Duma Podlasia i nie ma większego znaczenia czy gra w Białymstoku, czy na wyjeździe. Lechia zawodzi, ale akurat przed starciem z Jagą może oczekiwać dobrego wyniku. Tak było w poprzednim sezonie, gdy trzykrotnie lepsi okazali się gdańszczanie, co kosztowało rywali mistrzowski tytuł. W poniedziałek o 18:00 gra toczyć się będzie o inną stawkę, ale mimo skuteczności Jagiellonii na wyjazdach, nie wróżymy jej zwycięstwa.