Ruch Radzionków jest rywalem, z którym dotychczas potykaliśmy się o punkty rzadko, bo tylko sześciokrotnie (plus jeden mecz w Pucharze Polski), ale za to większość z tych spotkań rozegraliśmy w ekstraklasie.
Jeden sezon - 2000/2001 zakończył się dla obu klubów bardzo smutno, bo spadkiem do II ligi, wtedy też rozegraliśmy w Płocku najdziwniejszy mecz z Ruchem zakończony hokejowym wynikiem… 6:3. To spotkanie omówimy szerzej wiosną, przy okazji podejmowania radzionkowian na naszym stadionie, a dziś przypomnijmy sobie pierwszy w historii mecz z Cidrami.
2. października 1999 r.
Ruch Radzionków - Petro Płock 2:1 (1:1)
0:1 Nosal 15.
1:1 Myszor 38.
2:1 Myszor 48.
Ruch: Klytta - Szymiński, Wrześniewski, B. Wilk, Fornalik - Myszor (76. Grozmani), Grzyb, Sierka (63. Żymańczyk), Oprzondek - Sobczak (87. Janoszka), Jarosz.
Trener: Piotr Piekarczyk
Petro: Krupski - Pastuszka (72. Adamus), Romuzga, Sobolewski, Popek - R. Wilk, Majda (55. Kapela), Miąszkiewicz (61. Szarnecki), Soczewka - Nosal, Adamczyk.
Trener: Adam Topolski
Żółte kartki: Wrześniewski - Wilk, Soczewka.
Sędziował: Z. Urbańczyk (Kraków)
Widzów: ok. 4000
Na skrót spotkania z 1999 r. zapraszamy do Wisła Płock TV.
Tego meczu z przed 12. lat nie wspomina najlepiej dzisiejszy kierownik Wisły - Piotr Soczewka, który miał wtedy za zadanie m.in. pilnować Wojciecha Myszora, co niespecjalnie mu się udało…
Ruch ograł nas tylko w pierwszych trzech meczach, by w następnych czterech zawsze uznawać wyższość Wisły (bramki 17-13 dla nas).
Z Cidrami nigdy nie remisowaliśmy, a jak będzie tym razem okaże się w sobotę ok. godziny 19.