Aktualności » Młodzi Nafciarze wygrywają w ćwierćfinale Pucharu Polski
27-09-2017r.

W ramach ćwierćfinałów Pucharu Polski Polskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej rezerwy Wisły Płock mierzyły się ze Zrywem Bielski. 

 

W środę 27 września o godzinie 16:30 podopieczni trenera Rajmunda Koperka i Artura Serockiego rozpoczęli walkę o awans do kolejnej fazy rozgrywek pucharowych. Tym razem na ich drodze stanął zespół Zrywu Bielsk, a spotkanie z Nafciarzami przyciągnęło na trybuny w Bielsku przeszło 150-osobową grupę kibiców.

 

Płocczanie od początku spotkania stworzyli sobie optyczną przewagę. Najpierw dośrodkowania Piotra Majchrzaka nie zdołał wykończyć Jakub Panek, a następnie podanie Krystiana Ogrodowskiego na bramkę próbował zamienić Kamil Nowicki. Strzał pomocnika w ostatnim momencie został jednak zablokowany. W 6. minucie bramkarz gospodarzy był już bez szans. Majchrzak przejął piłkę i zagrał na lewą stronę do Panka. Napastnik bez trudu umieścił piłkę w siatce, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. W 15. minucie starali się odpowiedzieć gospodarze. Adrian Żuchniewicz poradził sobie z trzema defensorami Wisły i uderzył na bramkę, jednak na posterunku był Adrian Tokarski. W 23. minucie błąd bramkarza gospodarzy wykorzystał Panek i bez trudu podwyżyszł na 2:0. Niespełna dziesięć minut później ponownie spróbował Żuchniewicz, jednak tym razem jego mocne uderzenie z rzutu wolnego okazało się niecelne. Wisła nie odpuszczała i chwilę przed przerwą podwyższyła prowadzenie. Podobnie jak przy pierwszej bramce przytomne dośrodkowanie Majchrzaka wykorzystał Panek, zapisując na swoim koncie hattricka. Już w doliczonym czasie gry na 4:0 trafił Eryk Krawczyk, który minął blok defensywny Zrywu i nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Kamilem Grzelakiem.

 

 

W drugiej części spotkania sztab szkoleniowy płocczan dał szansę niemal wszystkim zmiennikom. Na boisku pojawili się Filip Januszczak, Emil Szostak, Miłosz Janczak, Bartłomiej Machnicki, Błażej Tomaszewski oraz Bartosz Rosiak. Chwilę po gwizdku Nafciarze zdobyli piątą bramkę. Długie podanie od Błażeja Tomaszewskiego przejął Olaf Bieńkowski i strzałem z powietrza nie dał szans golkiperowi z Bielska. Przewaga gości była bezdyskusyjna, a na brawa zasługuje postawa bramkarza Zrywu, który kilkukrotnie popisywał się znakomitymi interwencjami. W 61. minucie Mateusz Tomaszewski po indywidualnym rajdzie w pole karne gospodarzy został nieprzepisowo zatrzymany, a arbiter wskazał na wapno. Do piłki podszedł sam poszkodowany, jednak nie zdołał pokonał bramkarza bielszczan. W 76. minucie ten sam zawodnik wpadł w pole karne przeciwnika i dośrodkował w pole bramkowe, gdzie niefortunna interwencja Jarosława Sulkowskiego zakończyła się samobójczym trafieniem. Pod koniec spotkania na 7:0 podwyższył jeszcze Olaf Bieńkowski, który zdecydował się na mocne uderzenie po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy.

 

W kolejnej fazie rozgrywek 4 października rezerwy Wisły Płock podejmować będą zespół Wisły Główiny-Sobowo, która wygrała po rzutach karnych z Szopenem Sanniki.

 

Galerię zdjęć ze środowego meczu w Bielsku znajdziecie na klubowym Facebooku Wisły Płock.

 

Zryw Bielsk - Wisła Płock 0:7 (0:4)

6', 23', 43' - Jakub Panek

46' - Eryk Krawczyk

51', 90' - Olaf Bieńkowski

76' - Jarosław Sulkowski (sam.)

 

Zryw Bielsk: Kamil Grzelak - Krystian Markowski, Daniel Bramowicz, Jarosław Sulkowski, Krzysztof Przygucki - Łukasz Zawadzki, Adrian Żuchniewicz, Mateusz Łogosz, Łukasz Umiński - Kamil Łęcki, Michał Wochowski.

Ławka rezerwowych: Dominik Matczak, Przemysław Mysielski, Patryk Karpiński, Damian Lewandowski, Bartłomiej Lorenc, Patryk Spadło.

 

Wisła Płock: Adrian Tokarski - Marcin Mielczarski, Mateusz Tomaszewski, Kamil Krupiński, Rafał Sobczak - Olaf Bieńkowski, Krystian Ogrodowski, Kamil Nowicki, Eryk Krawczyk, Piotr Majchrzak - Jakub Panek.

Ławka rezerwowych: Piotr Zieliński, Filip Januszczak, Emil Szostak, Miłosz Janczak, Bartłomiej Machnicki, Błażej Tomaszewski, Bartosz Rosiak.