
W pierwszym meczu 12. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Płock uległa w Kielcach Koronie 0:2 (0:1), a Seweryna Kiełpina pokonali Mateusz Możdzeń oraz Ivan Jukić.
Gospodarze piątkowe spotkanie rozpoczęli agresywnie, ale był to stan chwilowy. Z minuty na minutę to Nafciarze nacierali na kielczan budując swoją przewagę i raz po raz stwarzając doskonałe okazje. W 4. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dominika Furmana piłkę po uderzeniu głową Igora Łasickiego końcówkami palców na rzut rożny sparował Maciej Gostomski. Nie minęły dwie minuty, a świetną centrę Arkadiusza Recy zmarnował José Kanté strzelający z piątego metra wysoko nad poprzeczką. W 11. minucie Hiszpan ponownie stanął przed szansą otwarcia wyniku, ale tym razem nie wykorzystał podania Konrada Michalaka. Młody prawoskrzydłowy Wisły w 15. minucie sam mógł trafić do siatki Koroniarzy, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Gostmoskim. Po chwili z bliska gola strzelić starał się Reca, ale golkiper miejscowych znów był na posterunku.
Pierwsze dwadzieścia minut zdecydowanie należało do drużyny Jerzego Brzęczka, ale podopieczni Gino Lettieriego z czasem zaczęli dochodzić do siebie. W 29. minucie Seweryn Kiełpin odbił przed siebie piłkę po strzale Jacka Kiełba, a do siatki z bliska wpakował ją Elia Soriano. Bramka po konsultacji VAR nie została jednak uznana, ponieważ Włoch wcześniej był na pozycji spalonej. Akcję później Giorgi Merebashvili w swoim stylu zwiódł obrońcę na lewym skrzydle, "złamał" akcję do środka i... kopnął nad poprzeczką. Gdy wydawało się, że do przerwy będzie bezbramkowy remis bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Mateusz Możdżeń i pokonał Kiełpina, który niefortunnie interweniując wbił futbolówkę do bramki.
Drugą część miejscowi rozpoczęli znacznie lepiej niż pierwszą, choć poza próbą Krystiana Misia z 47. minuty, ograniczyli się do gry z kontrataku, a poza tym mądrze się bronili. Wiślacy z kolei długo bili głową w mur, niepotrafiąc dla odmiany zagrozić Gostomskiemu. W 69. minucie wreszcie udało się wypracować stuprocentową okazję, jednak z podania Kanté nie skorzystał Nico Varela z kilku metrów trafiający wprost w golkipera rywali. Dziesięć minut później Korona na nasze nieszczęście podwyższyła prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym - po rzucie rożnym wykonywanym przez Kiełba - najlepiej odnalazł się Ivan Jukić, który chwilę wcześniej pojawił się na placu gry. Bośniak tym samym ustalił wynik rywalizacji i z Kielc wracamy bez punktów.
Z kolejnym przeciwnikiem, którym będzie Śląsk Wrocław, Nafciarze zmierzą się w poniedziałek 23 października o godzinie 18:00. Już teraz zapraszamy wszystkich sympatyków naszego klubu do uczestnictwa w tym wydarzeniu. Bilety dla siebie oraz... innych, także w ramach akcji "Podaruj bilet", są dostępne w naszych punktach sprzedaży. Do zobaczenia na Stadionie!
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0 (1:0)
Mateusz Możdżeń 45', Ivan Jukić 79'
Korona Kielce: 1. Maciej Gostomski - 26. Bartosz Rymaniak, 5. Adnan Kovacević, 23. Djibril Diaw, 2. Krystian Miś (70, 21. Łukasz Kosakiewicz) - 14. Jakub Żubrowski, 8. Mateusz Możdżeń - 7. Marcin Cebula, 6. Goran Cvijanović (67, 32. Radek Dejmek), 27. Jacek Kiełb - 89. Elia Soriano (78, 22. Ivan Jukić).
Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 26. Igor Łasicki, 5. Bartłomiej Sielewwski, 9. Arkadiusz Reca - 8. Dominik Furman, 4. Damian Szymański (78, 19. Kamil Biliński) - 77. Konrad Michalak (69, 23. Semir Štilić), 7. Nico Varela (83, 27. Mateusz Piątkowski), 10. Giorgi Merebashvili - 29. José Kanté.
Żółte kartki: Kiełb, Żubrowski - Szymański, Sielewski, Kanté, Łasicki.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 6 069.