Aktualności » Raport kartkowy: Bez Szymańskiego i Gutiego
1-11-2017r.

Fot. Irek Dorozanski / 400mm.pl

W 14. kolejce LOTTO Ekstraklasy sędziowie prowadzący spotkania z udziałem Wisły Płock i Jagiellonii Białystok piłkarzom obu drużyn pokazali po trzy żółte kartki. Traf chciał, że po raz czwarty upomniani zostali Damian Szymański oraz Gutieri Tomelin, którzy w związku z tym nie będą mogli wystąpić w sobotnim pojedynku.

 

Poza wymienioną dwójką w ostatniej serii gier żółtymi kartkami ukarani zostali: autor honorowego trafienia w meczu z Piastem Gliwice José Kanté, asystent przy golu na 3-1 z potyczki z Zagłębiem Lubin Arvydas Novikovas oraz Arkadiusz Reca i Taras Romańczuk. Dwaj ostatni tym sposobem dołączyli w swoich zespołach do grona zagrożonych. W Wiśle poza Recą uważać muszą Dominik FurmanGiorgi Merebashvili i Patryk Stępiński, a w Jagiellonii poza RomańczukiemGuilherme Sitya oraz Bartosz Kwiecień.

 

Przymusowa absencja Szymańskiego będzie trzecią Nafciarzy w sezonie 2017/2018, po tych Kanté oraz wracającego po pauzie Igora Łasickiego. W Jadze przed Gutim również odpoczywała dwójka piłkarzy, którymi byli Łukasz Burliga i Ivan Runje. Co ciekawe piłkarze obu ekip dotychczas napomniani zostali 32 żółtymi kartkami. Płocczanie dodatkowo dwa razy obejrzeli "czerwo", a białostoczanie raz.

 

Jednocześnie przypominamy, że zgodnie z regulaminem rozgrywek zawodnik musi pauzować:

- po czwartym napomnieniu - 1 mecz,

- po ósmym napomnieniu - 1 mecz,

- po dwunastym napomnieniu - 2 mecze,

- przy każdym kolejnym co czwartym napomnieniu (szesnastym, dwudziestym itd.) - 2 mecze.

 

ZAWIESZENI:

Wisła Płock:

- Damian Szymański - 4 żółte kartki,

 

Jagiellonia Białystok:

- Gutieri Tomelin - 4 żółte kartki.

 

ZAGROŻENI:

Wisła Płock:

- Dominik Furman - 3 żółte kartki,

- Giorgi Merebashvili - 3 żółte kartki,

- Patryk Stępiński - 3 żółte kartki,

- Arkadiusz Reca - 3 żółte kartki.

 

Jagiellonia Białystok:

- Guilherme Sitya - 3 żółte kartki,

- Bartosz Kwiecień - 3 żólte kartki,

- Taras Romańczuk - 3 żółte kartki.