Aktualności » Tomasz Beczak: E-sport staje się coraz bardziej popularny
2-11-2017r.

Tomasz Beczak pod konieć września tego roku stał się oficjalnie drugim zawodnikiem sekcji e-sportowej Wisły Płock. Jak zawodnik ocenia najnowszą odsłonę gry FIFA, jak wspomina ostatni event organizowany przez Piasta Gliwice i w jakim kierunku zmierza jego zdaniem polski E-sport? Zapraszamy do lektury.

 

Niedawno zasiliłeś szeregi wiślackiej sekcji e-sportowej.

Tomasz "Bryke" Beczak: - Zgadza się. Na początku tego roku Wisła Płock zdecydowała się na stworzenie sekcji e-sportowej i jednoczesne zakontraktowanie Cezarego Gontarka. Po pewnym czasie klub skontaktował się również ze mną. Zostałem zaproszony na rozmowę, wszystko poszło bardzo sprawnie. Na chwilę przed pojawieniem się nowej odsłony gry FIFA zostałem oficjalnie zawodnikiem Wisły Płock w sekcji e-sport.

 

W jakim kierunku zmierza e-sport w naszym kraju? Czy w twojej ocenie zyskuje na popularności, czy może nadal będzie to spora nisza?

- Nadal jest to nisza, ale uważam, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. E-sport staje się coraz bardziej popularny. Nie jeteśmy jedynym klubem, który zainwestował w tę dziedzinę. Co ważne w innych miastach postrzegają nas jako najbardziej aktywną organizację e-sportową w klubach piłkarskich. Chociażby w Gliwicach mocno nas chwalili.

 

 

Ostatnio wziąłeś udział w spotkaniu z reprezentantem sekcji e-sportowej drużyny Piasta. Jak oceniasz ten event pod względem organizacyjnym?

Całe spotkanie było bardzo dobrze zorganizowane - klub zapewnił chociażby komentatora, po meczu przeprowadzono z nami wywiady. Jedna, drobna uwaga - w mojej ocenie tego typu rozgrywki powinny być organizowane mimo wszystko w trybie "Ultimate Team", a nie "head to head". Ani ja, ani "SeVen" raczej nie rozgrywamy spotkań w tym trybie i nie do końca mogliśmy pokazać swoje prawdziwe umiejętności. Ale i tak wielki plus dla Piasta Gliwice.

 

Jakie to uczucie być zawodnikiem Wisły Płock?

- W tym momencie przede wszystkim bardziej ambicjonalnie podchodzę do tematu e-sportu. Reprezentuje barwy Wisły Płock, więc cel jest oczywiście prosty - godne reprezentowanie barw naszego klubu. Tym bardziej, że z Wisłą jestem bardzo związany emocjonalnie.

 

 

Rozumiemy więc, że często pojawiasz się na trybunach płockiego stadionu.
- Oczywiście. Do tego stopnia, że kiedy ktoś pyta mnie, czy będę na meczu, czuję się nieco urażony (śmiech). Tak było od dziecka i zapewne tak zostanie na zawsze. Staram się jeździć również na mecze poza Płockiem, by wspierać naszą drużynę. Mam na swoim koncie już przeszło czterdzieści wyjazdów.


Jak oceniasz najnowszą odsłonę gry FIFA?
- Jestem bardzo zadowolony z nowej cześci. W końcu to umiejętności decydują o końcowym rezultacie. Poprzedniczka była zupełnie inna. Wystarczyło nawet odłożyć pad'a, a defensorzy sami bronili dostępu do bramki. Gdyby zrobić tak w obecnej odsłonie, od razu pada bramka. A umiejętności gracza pokazuje się przede wszystkim w formacji defensywnej.

 

W której zapewne radzisz sobie wyśmienicie.

- Osobiście nie narzekam, z obroną jest u mnie nieźle. Dla przykładu w poprzedniej odsłonie osiągałem 30 zwycięstw na 40 rozegranych gier. Teraz potrafię dojść do granicy 35 wygranych spotkań. Uważam, że wszystko poszło w dobrym kierunku, aczkolwiek nowe łatki, które są wprowadzane, znowu upodabniają FIFĘ 18 do poprzedniczki. Trochę mnie to martwi – gra obronna zaczyna być łatwiejsza, a podania mniej dokładne. Nie zmienia to faktu, że nowa FIFA sprawi wszystkim graczom wiele radości.